szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Wpisy otagowane: ‘zwierzęta’
o niemalże wiosennej niedzieli na wsi i o rusałkach w kościele
o niemalże wiosennej niedzieli na wsi i o rusałkach w kościele

W małym kościółku kameralna msza, trochę dla dzieci, trochę dla dorosłych. Taka, jaką pamiętam z dzieciństwa. W kazaniu skierowanym do najmłodszych proboszcz porównał rozwój człowieka do przepoczwarzania się gąsienicy w pięknego motyla. Wysoko pod sklepieniem o kolorowy witraż obijało się kilka przykładowych egzemplarzy, chyba rusałek. Dojrzały po to, by umrzeć tu z głodu. Nie wierzę, [...]

ślimak bonsai
ślimak bonsai

Jest noc. Stoję w kuchni, jedząc kanapkę i spoglądam przez okno. Podwórko. Przeciwległa klatka schodowa owinięta snopem światła 40-watowej żarówki. Cisza. Doglądam swojego nowego drzewka bonsai i co widzę? Ślimaczka! Malutkiego, bez skorupki, pod doniczką. Można by powiedzieć – ślimaczka bonsai. Jak on się tam uchował? Skąd się wziął? Wyrósł po podlewaniu? Chciałem w pierwszej [...]

o tym kiedy jedzenie staje się istotą

Taką oto informację znalazłem na Interii: upolowana przez pewnego człowieka kaczka została schowana do lodówki. Następnego dnia okazało się, że ptak żyje. Rodzina uleczyła go i wypuściła. To specyficzne, że ludzie odkryli w biednym ptaku żywą i czującą istotę w momencie odnalezienia go umierającego we własnej lodówce, a nie w momencie, gdy do niego mierzyli [...]

o tym, że prawdziwe „teraz” jest jak bańka mydlana

I znowu ten moment. Cała jaskrawość. Przysypianie w pekaesie. Błyski słońca prześwitującego przez przydrożne drzewa w oczach. Skrzypienie osi. Szum silnika. W tym cały wszechświat, cały wszechświat w tym. Żadnego poza. Żadnego tu, żadnego tam. Jechanie. Szum silnika. Skrzypienie osi. Żadnego myślenia. Żadnego potem, żadnego przedtem. Błyski słońca. I jak zwykle – kiedy tylko pomyślałem, [...]

gołębie

B. napisała wiersz, poruszona romantyzmem umierających ptaków. Dobrze, że chociaż taką uwagę ktoś na nie zwrócił. Z reportażu na gazeta.pl: „Brunon Elendt martwi się o ptaki: – Moja samica, nakrapiana, jest bezcenna. Gdyby to było lato, wróciłaby sama do domu. Zimą nie ma szans.”On się nie martwi o ptaki. Martwi się o pieniądze, tak jak [...]