szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Wpisy otagowane: ‘pisanie’
o błogosławieństwach
o błogosławieństwach

Wiele się wydarzyło w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Właściwie to bardzo, bardzo wiele. W pewnym sensie nawet ekstremalnie wiele. Życie wywróciło się do góry nogami, a potem wróciło do pozycji wyprostowanej, ale już całkiem inaczej. Była rozpacz, euforia, lęk odczuwany aż do szpiku kości, skrajne wyczerpanie i słabość, przenoszenie gór, bieganie po wodzie (tam i [...]

o tym jak celnie ripostować starszym mądralom, o tym dlaczego tak rzadko piszę i o tym gdzie bym się wybrał samochodem

Często słyszę od starszych osób, szczególnie kiedy sa po kielichu i ich arogancja łatwiej znajduje ujście, teksty w stylu: – Młode pokolenie to gówno wie o tym co było! – Nie było cię jeszcze na świecie, to się nie wypowiadaj! – itp. Dzisiaj jednemu około pięćdziesięcioletniemu „historykowi”, który – jak się okazało – historykiem nie [...]

o niewygasłym popiele niechcianego świata

Wróciłem przedwczoraj z Małopolski. Bardzo dużo grania, sporo spotkań, godziny spędzone w pociągach i autobusach… ot, poezja. Dziś od rana masa roboty domowo-papierkowej, bo jutro kolejny wyjazd, tym razem Wrocław. Żyć, nie umierać! W międzyczasie znalazłem swoje zapiski z 2005 r., z czasu poprzedzającego bezpośrednio założenie pierwszego Bloga Nocnego Grajka. A w nich – kompletne [...]

seks i przemoc

Po tej całej (nieskończonej zapewne jeszcze) serii wpisów codziennych odwróciło mi się coś w głowie i przeszedłem na masowy odbiór. Poznajdywałem w sieci kilka blogów, które mnie wstępnie dość zainteresowały. Wygląda na to, że plany utrzymania mojej linkowni w stanie minimalnym stają się coraz bardziej nierzeczywiste. Za dużo w sieci dobrego pisania. fot.: seksiprzemoc.blox.pl Dolinkowałem [...]

o tym co daje bloggerowi najwięcej radości

Przy okazji importu i otagowywania wpisów sporo z nich znów przeczytałem. I znów, jak pięć lat temu, mam wrażenie, że coś zgubiłem, że moje postrzeganie świata mizernieje i tracę zdolność dogłębnego i przenikliwego widzenia tego, co wokół – starzeję się. Może z tego bierze się też coraz mniejsza liczba komentarzy na moim poprzednim blogu? Cóż [...]

tyle pisania

Tyle pisania. Tyle kartek, tyle kilobajtów tekstu, kilka zeszytów, dwa blogi… Wszystko po to, by odkryć, że chodziło głównie o szukanie akceptacji, poparcia i pewności nie tam, gdzie należało. Że każde niemal zdanie zakończone było niewidocznym pytajnikiem, a właściwie błagalnikiem: „Powiedz, że mnie rozumiesz”, „Powiedz, że nie robię źle”, „Poczuj do mnie sympatię i uznanie”, [...]

o tym, ile ciepła może przynieść zima

Czasami tyle mam do napisania, do powiedzenia, do wykrzyczenia, wyszeptania i przemilczenia, że mój wąziutki jeszcze i niewyrobiony kanalik wysłowienia zatyka się i nic nie chce z niego wypłynąć. Wiem, że gdybym któryś z tematów rozpoczął, nigdy nie skończyłbym pisać. Musiałbym przerwać i powstałby wielki strzęp nie wiadomo czego. Znów inne święta, morze zimą, cudowne [...]