<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>szuflada nocnego grajka &#187; miłość</title>
	<atom:link href="http://blog.schronisko.art.pl/tag/milosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.schronisko.art.pl</link>
	<description>Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Nov 2011 10:19:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>o zstępowaniu światła i owocach jakie wyda jesień</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-zstepowaniu-swiatla-i-owocach-jakie-wyda-jesien/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-zstepowaniu-swiatla-i-owocach-jakie-wyda-jesien/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2010 16:05:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[jesień]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[nad jeziorami]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2401</guid>
		<description><![CDATA[Brzozowy pieniek nie posłuży już w tym roku za siedzisko. Przeniosłem go znad kręgu kamieni, gdzie leżą jeszcze niedopalone polana z ostatniego ogniska i ustawiłem przy pozostałym z zeszłej zimy stosiku niskokalorycznego drewna. Po raz pierwszy tej jesieni rozległ się na naszym podwórku odgłos rąbanej sosny. Kurtka wisząca w przedpokoju pachnie jeszcze starą szafą. We [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/09/2009-DorotowoOlsztyn24.jpg" rel="shadowbox[post-2401];player=img;"><img class="alignleft size-medium wp-image-2402" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="Dorotowo" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/09/2009-DorotowoOlsztyn24-580x435.jpg" alt="" width="580" height="435" /></a>Brzozowy pieniek nie posłuży już w tym roku za siedzisko. Przeniosłem go znad kręgu kamieni, gdzie leżą jeszcze niedopalone polana z ostatniego ogniska i ustawiłem przy pozostałym z zeszłej zimy stosiku niskokalorycznego drewna. Po raz pierwszy tej jesieni rozległ się na naszym podwórku odgłos rąbanej sosny.</p>
<p>Kurtka wisząca w przedpokoju pachnie jeszcze starą szafą. We wsi cisza. Nawet szosa do Warszawy pomrukuje tylko raz po raz jak przez sen. Jezioro opustoszało, dzikie plaże znów stały się dzikie i piękne. Sierpniowy słoneczny blask zniknął z nieba i osiadł na koronach drzew jak szron, by rozpalać je powoli do czerwoności, żółci i brązu. Rozebrane do naga pola przeciągają się przed zimowym snem. Ziemia wzdycha głęboko przed długim odpoczynkiem.</p>
<p>A w naszym życiu jesień to czas oczekiwania. Akurat teraz, gdy świat wokół pogrąża się w zimowym śnie, w naszym domu dojrzewa owoc, który rozświetli nasze życie w sposób dotychczas niespotykany. Wraz z pierwszym mniej-więcej śniegiem będziemy jak zwykle patrzeć sobie w oczy, ale już nie we dwoje tylko we troje. I żadna obawa, żaden materialny bałagan, żadne &#8222;wywracanie się świata do góry nogami&#8221; nie jest w stanie nawet odrobinę naruszyć potężnych i jasnych prądów, frontów, strumieni i oceanów miłości, jakie ode mnie w tamtą stronę płyną.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-zstepowaniu-swiatla-i-owocach-jakie-wyda-jesien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o boskości, o Bogu małym i Bogu wielkim (z Hellingera)</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-boskosci-o-bogu-malym-i-bogu-wielkim-z-hellingera/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-boskosci-o-bogu-malym-i-bogu-wielkim-z-hellingera/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Sep 2010 23:20:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[duchowość]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2348</guid>
		<description><![CDATA[Czytając książkę pt. Odchodzimy spełnieni, napisaną dość niedawno przez Berta Hellingera, byłem zaskoczony tym, jak ów terapeuta, szaman, szarlatan, cudotwórca, magik i banita postrzega boskość, religijność, relacje międzyludzkie i relacje z absolutem. I tym jak bardzo moje własne, skrystalizowane w jakimś stopniu przez ostatni rok poglądy na ten temat znajdują wyraz w jego pisaninach. Przytaczam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/09/Odchodzimy-spelnieni-Pozne-teksty-o-milosci-i-smierci_BertHellinger-odchodzimyspelnieni.jpg" rel="shadowbox[post-2348];player=img;"><img class="alignleft size-full wp-image-2349" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Odchodzimy-spelnieni-Pozne-teksty-o-milosci-i-smierci_BertHellinger-odchodzimyspelnieni" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/09/Odchodzimy-spelnieni-Pozne-teksty-o-milosci-i-smierci_BertHellinger-odchodzimyspelnieni.jpg" alt="" width="184" height="280" /></a>Czytając książkę pt. <em>Odchodzimy spełnieni</em>, napisaną dość niedawno przez Berta Hellingera, byłem zaskoczony tym, jak ów terapeuta, szaman, szarlatan, cudotwórca, magik i banita postrzega boskość, religijność, relacje międzyludzkie i relacje z absolutem. I tym jak bardzo moje własne, skrystalizowane w jakimś stopniu przez ostatni rok poglądy na ten temat znajdują wyraz w jego pisaninach. Przytaczam fragmenty. Popodkreślał &#8211; nocny grajek :)</p>
<p><em>Wielki jest tylko ten, kto czuje się równy innym, ponieważ to, co mamy największego, jest wspólne wszystkim ludziom. Kto czuje i uznaje w sobie to coś wielkiego, uważa się za wielkiego i jednocześnie powiązanego ze wszystkimi. Uznając to w sobie, uznaje to jednocześnie we wszystkich innych. Uważa się za równego im i czuje się z nimi równy. Bez problemu może się przyznać do tej wielkości, ponieważ nie wywyższa go ona, lecz czyni równym. Tym samym potwierdza on wielkość innych, a oni potwierdzają jego wielkość. Kocha on innych w ich wielkości, a inni kochają jego w jego wielkości. Ta wielkość łączy wszystkich ludzi w miłości i pokorze.</em></p>
<p><em>*</em></p>
<p><em>Gdy ktoś mówi: &#8222;Mam duszę&#8221;, jest tak jak gdyby rzeka powiedziała: &#8222;Mam wodę&#8221;.</em></p>
<p>*</p>
<p><em>Oczyszczenie człowieka ma uszlachetnić jego serce, duszę i ducha. Serce, żeby czyste i proste mogło się zająć sprawą, którą uważa za niezwykłą i istotną. Dlatego oczyszczenie serca związane jest ze skupieniem. Serce skupia się na tym, co istotne. Oczyszczenie i uszlachetnienie oznaczają więc, że wrota serca zamykają się na wiele rzeczy. (&#8230;)</em></p>
<p><em>Dusza i duch, podobnie jak serce, zostawiają wielość i wielorakość za drzwiami. Stają się proste w tym sensie, że otwierają się na coś, co z ukrycia wyrywa się do światła, na coś istotnego, co ma siłę. </em></p>
<p><em><strong>Ponadto duch musi się pożegnać z czymś, co może wydaje mu się czymś najwyższym: z sumieniem, z rozróżnianiem między dobrem a złem, z religiami, które na tym rozróżnieniu budują.</strong></em></p>
<p><em><strong>Dlatego u kresu tego oczyszczenia dochodzimy do wglądu, że jesteśmy równi każdemu człowiekowi, ba, nawet każdej żywej istocie. Tutaj wypala się wszelkie poczucie wyższości.</strong></em></p>
<p><em>*</em></p>
<p><em>Tam, gdzie jest powaga, kończą się płytka nadzieja, błaganie i uspokajanie. Dlatego powaga jest zarówno uległa, jak i opanowana. Uległa wobec potęgi rzeczywistości, na przykład wobec śmiertelnej choroby, ostatecznej straty, nieuniknionej winy i <strong>wobec kresu naszego rozumienia</strong>. Jednak ta powaga przejawia się w rezygnacji z pytanie: &#8222;dlaczego i po co?&#8221;, w patrzeniu nagiej rzeczywistości w oczy i stawianiu jej czoła, nawet z drżeniem.</em></p>
<p>*</p>
<p><em>Gdy ktoś mnie pyta: &#8222;Czy wierzysz w Boga?&#8221;, w gruncie rzeczy pyta: &#8222;Czy wierzysz w mojego Boga?&#8221;. I gdy odpowiem: &#8222;Tak&#8221;, triumfuje wewnętrznie, jak gdyby posiadł nade mną władzę. Wydaje mu się też, że i jego Bóg posiadł nade mną władzę. (&#8230;)</em></p>
<p><em>Wierzący w Boga wierzy w obraz Boga, który sobie stworzył. Albo wierzy w obraz Boga, stworzony przez kogoś. Ten ktoś, posługując się stworzonym obrazem, nawraca teraz innych na wiarę i przez to udaje mu się nimi zawładnąć.</em></p>
<p><em>A co się dzieje, gdy moja odpowiedź brzmi: &#8222;Nie&#8221;? Wtedy pytający czuje się obrażony i zmuszony do sprzeciwu lub nawet do ataku. Czuje się tak, jakbym zabrał mu coś, co uważał za część siebie, coś, co wziął w posiadanie. Zaczyna bronić swojej wiary jak zagrożonej własności. To pokazuje jak bardzo zagarnął Boga, jak wspiera się na nim i wywyższa dzięki niemu, wykraczając poza swoje granice.</em></p>
<p><em>Ograniczyłem się tutaj do spraw wstępnych. Więcej mówić mi nie przystoi.</em></p>
<p>*</p>
<p><em>&#8230;To, co w naszej rodzinie uważaliśmy za rozdzielające i złe, zwalczamy także w świecie, chcemy to być może nawet wykorzenić i zniszczyć.</em></p>
<p><em><strong>Sądzimy nawet, że Bóg rozróżnia dobro i zło dokładnie tak jak my. W ten sposób podział na dobro i zło jest dokonywany w imię Boga i w jego imieniu wielu posuwa się do tego, że wyklucza i przeklina tych, którzy są inni.</strong></em></p>
<p><em>Co prowadzi do pokoju, który godzi to, co podzielone i z pozoru niemożliwe do połączenia? Pożegnanie się z podziałem na dobro i zło, wzniesienie się ponad ten podział i uznanie, że dobro i zło wzajemnie się do siebie odnoszą.</em></p>
<p><em>*</em></p>
<p><em>To, co boskie, nie musi się odgraniczać.</em></p>
<p><em>*</em></p>
<p><em>To, co właściwe, jest czymś bliskim, czymś, co jest zarówno konieczne, jak i możliwe bez dużych nakładów. Pozostaje w harmonii ze swoim otoczeniem, czerpie z niego wgląd i siłę. Dlatego pozostaje skromne, nie obciąża, ma na nas dobroczynny wpływ, nawet jeśli nagle wkracza zdecydowanie, ponieważ po czynie znów się dyskretnie wycofuje.</em></p>
<p><em>Mimo, że jest nakierowane na to, co najbliższe, działa znacznie dalej, tak jak korzeń, który odżywia rozłożyste gałęzie, chociaż ich nigdy nie widzi. <strong>Dlatego też my, czyniąc w naszym najbliższym otoczeniu to, co dla nas stosowne, nie musimy się troszczyć o to, co odległe.</strong></em></p>
<p><em>Gdy zaś niepokoimy się o to, co dalekie, i wyobrażamy sobie, że potrafimy naszym zamartwianiem się wymusić kierunek, który jest dla nas wygodniejszy lub wydaje nam się lepszy, wtedy łatwo gubimy się w wielości i mamy mało siły.</em></p>
<p><em><strong>To, co właściwe, dzieje się w stosownym czasie, w odpowiednim miejscu i tam, gdzie możliwe jest działanie.</strong></em></p>
<p><em>*</em></p>
<p><em><strong>Niektórzy myślą, że ich cierpienie zbawi świat. Jednak ono często tylko pozbawia innych szczęścia.</strong></em></p>
<p><em>*</em></p>
<p>(na temat przysiąg i ślubów, w których na świadka powołuje się Boga)</p>
<p><em>Kto żąda  przysięgi lub ślubowania, ten chce zastraszyć podwładnego, jak gdyby miał Boga po swojej stronie i jak gdyby Bóg był mu poddany. Taki Bóg nie może istnieć. Kto go wzywa w taki sposób lub chce do tego zmusić drugą osobę, stawia się ponad Bogiem. Dlatego wszystkie przysięgi lub śluby, gdy są czymś więcej niż zwykłą obietnicą albo zapewnieniem, stają się nieważne.</em></p>
<p><em>Skoro mówimy tu o Bogu w ludzkich wyobrażeniach, wolno nam powiedzieć także i to: <strong>ze względu na swoją cześć i godność Bóg nie jest w służbie takich przysiąg i ślubowań.</strong> Jeśli ktoś zasługuje na karę, to nie ci, którzy łamią taka przysięgę lub taki ślub, tylko ci, którzy takiej przysięgi lub takiego ślubu żądają. </em></p>
<p><em>(&#8230;)</em></p>
<p><em>Czym więc byłaby ta niewierność i wierność? Tylko ktoś, kto ma odwagę w obliczu Boga złamać takie obietnice lub śluby i nie podporządkować się obietnicy czy ślubowi innych, <strong>jest wierny czemuś większemu</strong> &#8211; co jest ludzkie i boskie. </em></p>
<p>W tym fragmencie Hellinger mówi o ustawieniach rodzinnych, ale jego metafora doskonale obrazuje też źródła różnych form religijności. Ta krótka refleksja nosi znamienny tytuł <em>Bezpieczeństwo</em>:</p>
<p><em>Z ruchami duszy pokazującymi się w ustawieniach rodzinnych, pewne osoby obchodzą się jak dziecko, które po raz pierwszy widzi morze. Najpierw staje zdumione przed jego rozległością i przeczuwa głębię. Potem jednak bierze swoje małe wiaderko, nabiera wody, wraca i mówi: &#8222;Patrzcie, to jest to&#8221;.</em></p>
<p><em>Są jednak i tacy, którzy odważają się wyruszyć na otwarte morze. Powierzają się wiatrowi, burzy, ciszy, płyną w nieznane i powracają przemienieni. Gdy opowiadają coś o tym po powrocie, słuchacze odpowiadają z lękiem: &#8222;To niemożliwe&#8221;.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2010/09/o-boskosci-o-bogu-malym-i-bogu-wielkim-z-hellingera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o pozytywnym przyciąganiu &#8211; jak pięknie ludzie mu ulegają</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/08/2323/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2010/08/2323/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Aug 2010 08:07:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2323</guid>
		<description><![CDATA[Po apokaliptycznych obrazach jakie kilkanaście minut temu zrodziły się w mej wyobraźni (jest nadpobudliwa &#8211; wystarczy coś powiedzieć, a ja już sobie to wyobrażam), znalazłem na Facebooku piękny filmik zamieszczony przez kolegę Mieszka: No to: DZIEŃ DOBRY!!! :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po apokaliptycznych obrazach jakie kilkanaście minut temu zrodziły się w mej wyobraźni (jest nadpobudliwa &#8211; wystarczy coś powiedzieć, a ja już sobie to wyobrażam), znalazłem na Facebooku piękny filmik zamieszczony przez kolegę Mieszka:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="640" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/tPGniNPWJek?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="385" src="http://www.youtube.com/v/tPGniNPWJek?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>No to: DZIEŃ DOBRY!!! :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2010/08/2323/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o tym jak można prosto, a pięknie</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/02/o-tym-jak-mozna-prosto-a-pieknie/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2010/02/o-tym-jak-mozna-prosto-a-pieknie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 02:14:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[samorozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2247</guid>
		<description><![CDATA[Słucham sobie dziś płyt, które dostałem od kolegi i nagle&#8230; Pomyśl Ty czasem o innych, czasem też dla nich coś zrób. Gdybyś tak kogoś szczęśliwszym uczynił choćby o ciut&#8230; Świata to pewnie nie zmieni, a co najwyżej Ciebie i może coś tam przybędzie na Twoim koncie w niebie. Co warte inaczej całe to Twoje istnienie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Słucham sobie dziś płyt, które dostałem od kolegi i nagle&#8230;</p>
<p><em><a href="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/02/Przypominanie_Waldemar-Smialkowski.jpg" rel="shadowbox[post-2247];player=img;"><img class="alignright size-full wp-image-2248" title="Przypominanie, Waldemar Smialkowski" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2010/02/Przypominanie_Waldemar-Smialkowski.jpg" alt="" width="293" height="280" /></a>Pomyśl Ty czasem o innych,<br />
</em><em>czasem też dla nich coś zrób.<br />
Gdybyś tak kogoś szczęśliwszym<br />
uczynił choćby o ciut&#8230;</em></p>
<p><em>Świata to pewnie nie zmieni,<br />
a co najwyżej Ciebie<br />
i może coś tam przybędzie<br />
na Twoim koncie w niebie.</p>
<p>Co warte inaczej całe to Twoje istnienie,<br />
jeśli Ty żyjesz tylko sam dla siebie<br />
i jeśli nie chodzi po tej ziemi żaden człowiek,<br />
</em><em>któremu serce drgnie na myśl o Tobie?</em></p>
<p><em>Głupcom głupotę ich wybacz,<br />
</em><em>no po co zaraz się tak złościć.<br />
Odpuść i tym co zasiali<br />
nienawiść w sercu Twoim.</em></p>
<p><em>Żonie kup kwiaty na Solnym na przykład,<br />
nie musisz zaraz gwiazdki z nieba,<br />
i chroń tę Waszą świętą bliskość -<br />
pielęgnuj, dbaj, podlewaj</em></p>
<p><em>I przypominaj sobie, przypominaj,<br />
</em><em>tak łatwo się zapomina<br />
o tym, co ważne, dobre, mądre,<br />
z pozoru drobne.</em></p>
<p style="text-align: right;">Waldemar Śmiałkowski,<em> <em>Przypominanie</em></em></p>
<p><em>Śpij<br />
Rankiem gdy się zbudzisz<br />
Znajdziesz na poduszce lalkę lub pajaca<br />
Śpij<br />
Jutro pójdziesz do ludzi<br />
Będziesz się uczyć wybaczać i dawać</em></p>
<p><em>Nie kupi ci tata k</em><em>arabinów i czołgów<br />
</em><em>Samochodów pancernych podwodnych łodzi<br />
</em><em>Ołowianych żołnierzy pistoletów bombowców<br />
</em><em>bo tata nie z tego jest świata </em></p>
<p><em>Śpij<br />
Nabieraj sił<br />
Na wszystkie naiwne i trudne pytania.<br />
</em><em>Śpij<br />
Gdy obudzisz się &#8211; żyj<br />
Postaraj się być częścią tego świata</em></p>
<p style="text-align: right;">Waldemar Śmiałkowski, <em>Kołysanka dla Mateusza</em></p>
<p style="text-align: left;">Sami posłuchajcie &#8211; <a href="http://www.myspace.com/waldemarsmialkowski" target="_blank">http://www.myspace.com/waldemarsmialkowski<em> </em></a></p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: right;"><em> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2010/02/o-tym-jak-mozna-prosto-a-pieknie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o tym co wolno dawać, a co wolno brać</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-tym-co-wolno-dawac-a-co-wolno-brac/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-tym-co-wolno-dawac-a-co-wolno-brac/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Nov 2009 22:32:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1815</guid>
		<description><![CDATA[Jest we mnie drzewo miłości. Daję z niego owoce innym ludziom. Zawsze jest tak, że mi zostaje więcej. Jeśli oddam drzewo, nie będę miał już nic do dania i będę mógł tylko brać. Śpiewał Jan Krzysztof Kelus: Daj innym wszystko co możesz im dać lecz wiedz, że rzecz której dawać nie wolno nie wraca nigdy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-1816" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="1119523_tree_in_lights" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2009/11/1119523_tree_in_lights.jpg" alt="1119523_tree_in_lights" width="300" height="224" />Jest we mnie drzewo miłości. Daję z niego owoce innym ludziom. Zawsze jest tak, że mi zostaje więcej. Jeśli oddam drzewo, nie będę miał już nic do dania i będę mógł tylko brać.</p>
<p>Śpiewał Jan Krzysztof Kelus:</p>
<p><em>Daj innym wszystko co możesz im dać<br />
lecz wiedz, że rzecz której dawać nie wolno<br />
nie wraca nigdy, a żona i brat<br />
matka i dziecko nie mogą jej żądać</p>
<p>Ten &#8211; co ją oddał nie odda już nic<br />
ten &#8211; co zachował jak buty na nogach<br />
pomoże jeszcze nie raz i nie dwa<br />
innym spotkanym na drogach</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-tym-co-wolno-dawac-a-co-wolno-brac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o leśnych kolorach i o tym co mi przekazały sosny</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-lesnych-kolorach-i-o-tym-co-mi-przekazaly-sosny/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-lesnych-kolorach-i-o-tym-co-mi-przekazaly-sosny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Nov 2009 21:11:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[medytacja]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[samorozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1798</guid>
		<description><![CDATA[Urządziłem sobie rano ożywczą wycieczkę do lasu. Wieś, w której mieszkam, sąsiaduje z wielkimi leśnymi połaciami, rozciągającymi się ponad 50 km na południe, wschód i zachód. Ja wybrałem się na skraj rezerwatu Las Warmiński. Chociaż listopad mamy pochmurny, tutaj nie ma czegoś takiego jak brzydka pogoda. Las reaguje jak kalejdoskop na niewielkie nawet przerzedzenie chmur [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Urządziłem sobie rano ożywczą wycieczkę do lasu. Wieś, w której mieszkam, sąsiaduje z wielkimi leśnymi połaciami, rozciągającymi się ponad 50 km na południe, wschód i zachód. Ja wybrałem się na skraj rezerwatu Las Warmiński. Chociaż listopad mamy pochmurny, tutaj nie ma czegoś takiego jak brzydka pogoda. Las reaguje jak kalejdoskop na niewielkie nawet przerzedzenie chmur od strony słońca. Wielka, cicha, nieruchoma połać, która wzdycha jak śpiący olbrzym gdy tylko zawieje lekki wiatr.</p>
<p><img class="alignright size-medium wp-image-1809" title="Las Warmiński" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2009/11/P1000457-300x225.jpg" alt="Las Warmiński" width="300" height="225" />Pośród olch i lip znalazłem dwie piękne sosny. Wziąłem od nich trochę energii, entuzjazmu i miłości do siebie samego, która jest mi tak potrzebna. Czułem przez palce ich życie, ich radosny spokój i niezłomność. Kiedy już miałem odejść od pierwszej z nich, zobaczyłem zatknięte za korę na wysokości moich oczu nasionko wielkości jagody. Wziąłem je sobie na pamiątkę i schowałem do portfela. Niech mi przypomina o tym, że warto iść za swoimi marzeniami i zamiast czarnych scenariuszy dawać sobie pozytywną motywację i pokrzepienie.</p>
<p>Widziałem też dwie łanie. Biegły przez las, a gdy mnie zauważyły, zatrzymały się ok. 20 metrów ode mnie. Stały tak przez chwilę nieruchomo, po czym zawróciły i oddaliły się spokojnym truchtem.</p>
<p>A wieczorem kupiłem sobie w Realu termos za 39,50.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2009/11/o-lesnych-kolorach-i-o-tym-co-mi-przekazaly-sosny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>o tym, że to co trwa, już jakby przeminęło</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2009/01/o-tym-ze-to-co-trwa-juz-jakby-przeminelo/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2009/01/o-tym-ze-to-co-trwa-juz-jakby-przeminelo/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jan 2009 14:16:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1607</guid>
		<description><![CDATA[Chyba za dużo myślę o śmierci. Nie tylko przedostatni wpis jest tego dowodem, ale i ciągły smutek, który towarzyszy mi, kiedy przebywam z Karolinką. Jestem świadom, ze nic nie trwa wiecznie, że te cudowne, szczęśliwe lata, które przeżywamy, ta niewyobrażalna wprost miłość, która panuje między nami będzie bolała tym bardziej, im dłużej będziemy szczęśliwi. Na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba za dużo myślę o śmierci. Nie tylko przedostatni wpis jest tego dowodem, ale i ciągły smutek, który towarzyszy mi, kiedy przebywam z Karolinką. Jestem świadom, ze nic nie trwa wiecznie, że te cudowne, szczęśliwe lata, które przeżywamy, ta niewyobrażalna wprost miłość, która panuje między nami będzie bolała tym bardziej, im dłużej będziemy szczęśliwi. Na dodatek czytam książkę o staruszku, któremu zmarła żona. A miał być to horror o bezsenności&#8230;</p>
<p>I tak wciąż towarzyszy mi wizja mnie samego w pustym mieszkaniu lub jej &#8211; beze mnie. <em>Mono no aware</em>. Ból przemijania w tym, co piękne. Tak jak na tym <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Y_PIadFsvDk" rel="shadowbox[post-1607];player=swf;width=640;height=385;" target="_blank">teledysku Cohena</a>, który niecały miesiąc temu tutaj linkowałem. Tak jak w <a href="http://www.youtube.com/watch?v=p8i0O15_Tbg" rel="shadowbox[post-1607];player=swf;width=640;height=385;">innym teledysku Boba Dylana</a>. Patrzę na rzeczywistość jak na jakieś piękne wspomnienie. Skąd patrzę? Sam nie wiem. Nie wiem też dlaczego. Tyle tylko, że nie widzę w tym sensu.</p>
<p>Obiecuję, że następny wpis będzie bardziej pogodny :o)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2009/01/o-tym-ze-to-co-trwa-juz-jakby-przeminelo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gabriel Garcia Marquez, list pożegnalny</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2008/12/gabriel-garcia-marquez-list-pozegnalny/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2008/12/gabriel-garcia-marquez-list-pozegnalny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Dec 2008 10:33:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[Bóg]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1529</guid>
		<description><![CDATA[Tekst przypisywany Marquezowi. To coś w rodzaju łańcuszka szczęścia, więc bez wahania kopiuję go z bloga dr Ewy: Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst przypisywany Marquezowi. To coś w rodzaju łańcuszka szczęścia, więc bez wahania kopiuję go z <a href="http://drewa999.blox.pl" target="_blank">bloga dr Ewy</a>:</p>
<p>Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią.</p>
<p>Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją dusze. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z zapomnieniem opuszczeniem.</p>
<p>Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi&#8230; Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę. Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.</p>
<p>Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.</p>
<p>Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.</p>
<p>Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem. Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym &#8222;kocham cię&#8221;, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę. </p>
<p>Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć &#8222;jak mi przykro&#8221;, &#8222;przepraszam&#8221;, &#8222;proszę&#8221;, &#8222;dziękuję&#8221; i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. </p>
<p>Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.</p>
<p>Prześlij te słowa komu zechcesz. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie. Teraz jest czas.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!</p>
<p>*</p>
<p>Gabriel Garcia Marquez, 74-letni wybitny pisarz kolumbijski, autor m.in. słynnej powieści<em> Sto lat samotności</em>, laureat Nagrody Nobla z 1982 roku &#8211; jest chory na raka limfatycznego. Pisarz wycofał się z życia publicznego i do swoich przyjaciół rozesłał pożegnalny list, rozpowszechniany w Internecie. &#8211; Dostałem ten list od przyjaciół z Chile. Wynika z niego jasno, że autor chce, aby list został rozpowszechniony. Dlatego przetłumaczyłem go szybko i rozesłałem do redakcji i osób zajmujących się Ameryką Łacińską &#8211; powiedział prof. Zdzisław Jan Ryn z Katedry Psychiatrii Collegium Medicum UJ, ambasador RP w Chile i Boliwii w latach 1991-96.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2008/12/gabriel-garcia-marquez-list-pozegnalny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>z męskich rozmów</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2008/03/z-meskich-rozmow/</link>
		<comments>http://blog.schronisko.art.pl/2008/03/z-meskich-rozmow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Mar 2008 10:37:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziennik pokładowy]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nocnygrajek.blox.pl/2008/03/z-meskich-rozmow.html</guid>
		<description><![CDATA[- Można się przespać z inną kobietą, nawet jeśli się kocha własną bardzo mocno. - Możliwe. Ale nie można tego zrobić, jeśli się kocha ją tak jak ja.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Można się przespać z inną kobietą, nawet jeśli się kocha własną bardzo mocno.<br />
- Możliwe. Ale nie można tego zrobić, jeśli się kocha ją tak jak ja.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.schronisko.art.pl/2008/03/z-meskich-rozmow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

