Biega, krzyczy pani Magda: „Gdzie jest obiektywna prawda?” Szuka w jodze i w buddyzmie, W jednym „izmie”, w drugim „izmie” Setek ksiąg kartki przewraca, W tę i nazad się nawraca, „Szukam – płacze – od tak dawna! Gdzie jest najprawdziwsza prawda?” Pojechała do Bombaju, Do Tybetu, do Szanghaju! Jada grzybki, pali ziele, Leży krzyżem, wcale [...]
Pojechałem przez Wirwajdy, Sporo z tego mając frajdy: Droga krótsza, chociaż chudsza, Patrzeć żeby nie wpaść w rów trza.