„Prawda nie istnieje” – głoszą niektórzy. I głoszą to tak, jakby to była prawda. (Bert Hellinger, Odchodzimy spełnieni)

Trudny czas, ale błogosławiony zaczął się ponad rok temu dla mnie. Od pewnego czasu zmiany ogarniają również moje kontakty z innymi. Poznałem kilka wspaniałych osób, z którymi dawniej nie potrafiłbym nawiązać bliskich relacji. Również z wieloma ludźmi, których znam od dawna nawiązałem relacje tak przyjazne, pełne zrozumienia i akceptacji, tak swobodne, szczere i otwarte, o [...]

Brzozowy pieniek nie posłuży już w tym roku za siedzisko. Przeniosłem go znad kręgu kamieni, gdzie leżą jeszcze niedopalone polana z ostatniego ogniska i ustawiłem przy pozostałym z zeszłej zimy stosiku niskokalorycznego drewna. Po raz pierwszy tej jesieni rozległ się na naszym podwórku odgłos rąbanej sosny. Kurtka wisząca w przedpokoju pachnie jeszcze starą szafą. We [...]

Czytając książkę pt. Odchodzimy spełnieni, napisaną dość niedawno przez Berta Hellingera, byłem zaskoczony tym, jak ów terapeuta, szaman, szarlatan, cudotwórca, magik i banita postrzega boskość, religijność, relacje międzyludzkie i relacje z absolutem. I tym jak bardzo moje własne, skrystalizowane w jakimś stopniu przez ostatni rok poglądy na ten temat znajdują wyraz w jego pisaninach. Przytaczam [...]

Często w mediach katolickich spotykamy świadectwa ludzi, którzy odeszli od Kościoła, by kontakt z transcendencją utrzymywać za pomocą niechrześcijańskich metod: wróżbiarstwo, magię lub praktyki związane z religiami Wschodu. Ludzie ci przeżywają psychiczne katusze, wewnętrzny chaos i kompletne rozbicie, by później wrócić na łono Kościoła i dopiero wtedy zaznać spokoju. Ostrzegają oni innych przed pułapką, jaka [...]

Na Jeziora opadł dziś wrzesień. Powietrze jakby zmatowiało, słońce jakby uśmiechnęło się smutno, drzewa zatańczyły na wietrze. Nocą leniwe lato podniosło się z ziemi gęstymi mgłami. Wśród zupełnej ciszy uśpionej wioski tylko przemarsz chmur w świetle pełnego księżyca zwiastował zmiany. Podziwiałem ten piękny spektakl do późnej nocy. Kiedy świetlisty krążek pozostał sam na niebie, było [...]

PRZYJACIELU, Nie interesuje mnie, czym się trudnisz. Chcę wiedzieć, nad czym bolejesz i czy śmiejesz marzyć o spotkaniu z tym za czym tęskni Twoje serce. Nie interesuje mnie ile masz lat. Chcę wiedziesz czy gotów jesteś wyjść na głupca dla miłości, dla marzeń, dla przygody, jaką jest życie. Nie interesuje mnie jakie planety zrównują się [...]

Nie przekonuje mnie walka z aborcją – kiedy słyszę takie hasła, w umyśle mam walkę i aborcję. Jestem za to ogromnym zwolennikiem egzekwowania prawa do życia nienarodzonych. Mam wówczas w umyśle prawo i życie. Przygnębia mnie też narzekanie na bezmyślną konsumpcję. Przez cały czas gdy miałem w głowie opinię, że „to straszne, że tyle wokół [...]
Po apokaliptycznych obrazach jakie kilkanaście minut temu zrodziły się w mej wyobraźni (jest nadpobudliwa – wystarczy coś powiedzieć, a ja już sobie to wyobrażam), znalazłem na Facebooku piękny filmik zamieszczony przez kolegę Mieszka: No to: DZIEŃ DOBRY!!! :)
Ostatnio często słyszę narzekania. Narzekania szlachetne i słuszne. Ponarzekam sobie na nie :) Bardzo nie lubię słuchać narzekań. Mam do nich słabość: potrafię sobie cudzymi narzekaniami zepsuć cały dzień. Pół biedy, jeśli od narzekającego uda się łatwo uwolnić przez zmianę tematu lub zwykłe oddalenie się w bezpieczne, dobre i pozbawione narzekania miejsce. Ale nie zawsze [...]

Czy prawda jest jedna czy wiele? Czy dotyczy wszystkich, czy każdy ma swoją? Ja nie wiem czy jest prawda obiektywna, czy jej nie ma. Żeby to rozstrzygnąć na zasadzie: “tak jest i koniec”, musiałbym ograniczyć cały wielki wszechświat do granic własnego poznania, zredukować go i przyciąć na własną miarę. A wtedy to już nie byłby [...]

Zen, psychologia procesu, taniec, holizm, medytacja chrześcijańska, aromaterapia, Qi Gong, tantra, rozwój integralny, joga ustawienia hellingerowskie, Osho… duchowość, psychologia… Bałem się najpierw, że ośmiodniowe spotkanie z tym wszystkim skończy się chaosem w głowie, a może nawet niesmakiem, poczuciem przejedzenia doświadczeniami, które przecież mają oddalać od pokus konsumpcjonizmu. A jednak dobre duchy czuwały. Spośród licznych propozycji [...]

Kolejna wyprawa do Jerzwałdu, tym razem na zlot fanów Zbigniewa Nienackiego. W ciągu dwóch dni przebywania w domu i na podwórzu, które kiedyś były własnością Pana Pisarza, najchętniej siedziałem zapatrzony na zarośnięte jezioro i ciągnący się za nim las. Kiedy promienie słońca padały na bujne listowie, miałem wrażenie jakby pejzaż uśmiechał się do mnie. Wieczorem [...]

Skończyło się na tym, że spędziliśmy z kolegą kilka fajnych dni u nas na wsi. Było granie, śpiewnie, ognicho, grill wegetariański (tylko jeden z gości przyniósł kiełbasę :D :D :D). Spaliśmy nawet raz na ambonie myśliwskiej pod lasem – tak w ramach lekkiego chociaż smaczku po niedoszłej włóczędze. Może pojadę w sierpniu, jeśli będę miał [...]

Nie wiem czy w tym roku pojadę na włóczęgę. Koledze, który z takim entuzjazmem odnosił się do naszego wspólnego wyjazdu dwa tygodnie przed startem, coś wypadło i zostałem bez towarzystwa. Żeby jeszcze odwołał swój udział w normalny, koleżeński sposób. Niestety, po kwiecistych zapewnieniach, że nie może się doczekać, nagle przyszedł lakoniczny list, że ma koncert [...]

Odradzające się wiosną trzciny, ukryte źródełka, opuszczone chaty, zdradliwe ścieżki prowadzące w gąszcze tataraku, miniaturowe plaże, ślady po ogniskach, dziwne tropy… Brzegi jednego jeziora mogą kryć tyle tajemnic. Zostajemy na Warmii i Mazurach. Niekoniecznie w Jerzwałdzie, niekoniecznie nad Jeziorakiem. K. zakorzeniła swoje życie zawodowe w Olsztynie, a ja swoje serce w jeziorach, lasach i wzgórzach [...]
Przywoływanie statystyk podczas sporu jest bardzo, ale to bardzo ryzykowne.. Na przykład: dyskutujemy z myśliwym o tym, czy myślistwo jest potrzebne czy szkodliwe. W pewnym momencie żarliwej wymiany zdań na poparcie tezy, że szkodliwe, podajemy statystyki: tyle-a-tyle przypadkowych postrzeleń człowieka rocznie. Taki argument jest bardzo łatwy do zbicia, a wbrew pozorom trudny do obrony. Oto [...]

Jezioro wygląda jak zdjęcie jeziora. Przez kilka sekund może się wydawać, że pokrywa je gęsia skórka fal, że igra z drobnym wiosennym deszczykiem. Jednak nierówności powierzchni i smugi są nieruchome. Ślady setek par zimowego obuwia, które przemierzały lodową taflę przez ostatnie miesiące, na przemian topnieją i zamarzają. To nie fale, tylko wciąż trzydziestocentymetrowa warstwa lodu. [...]
Bardzo fajne, ciekawe spojrzenie na emocje – TUTAJ. W ogóle fajne te Charaktery.

Dziękuję Wam, kochani, za Waszą obecność i za miłe słowa. Cieszę się, że moje pisaniny mogą posłużyć do poprawienia nastroju. Ja też ostatnio czytam właściwie tylko to, co mnie inspiruje, uspokaja, pokrzepia i daje pozytywnego kopa. W takim stanie mogę zrobić coś naprawdę przemyślanego i pożytecznego. I myślę sobie czasem jak dużo traciłem w tak [...]
Był czas, gdy uważałem, że nie mam żadnej mocy. Że świat jest wymagającym polem bitwy, tworem twardym, nieustępliwym i zależnym ode mnie co najwyżej w części jednej sześciomiliardowej, czyli żadnej. Myślałem, że toczę wojnę. I wiecie co? Naprawdę toczyłem wojnę. Z twardym, nieustępliwym światem. Nie miałem żadnej mocy. Miałem zupełną rację co do własnego miejsca [...]

Trudno jest nie być ofiarą okoliczności, losu, przypadku, Boga, Szatana, prawa karmy, ludzi, świata, Polski i tzw. „ułomnej ludzkiej kondycji”. Trudno, bo jeśli się nią nie jest, bierze się świadomie odpowiedzialność za wszystko. To są drzwi do nieograniczonej mocy jaka w nas drzemie. Chrześcijanie mówią, że zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga. Myślę, że nie chodzi [...]

W małym kościółku kameralna msza, trochę dla dzieci, trochę dla dorosłych. Taka, jaką pamiętam z dzieciństwa. W kazaniu skierowanym do najmłodszych proboszcz porównał rozwój człowieka do przepoczwarzania się gąsienicy w pięknego motyla. Wysoko pod sklepieniem o kolorowy witraż obijało się kilka przykładowych egzemplarzy, chyba rusałek. Dojrzały po to, by umrzeć tu z głodu. Nie wierzę, [...]
Każdy ma życie takie, jakie sam sobie – świadomie lub nieświadomie – wybiera chwila po chwili. Nie ma jednego, obiektywnego świata, w którym musimy żyć, czy chcemy czy nie. Dla każdego ten świat jest inny, a to jaki jest mój, zależy tylko ode mnie i od nikogo innego. Całkiem niedawno uwierzyłem w to, że tak [...]