szuflada nocnego grajka

Długo w nocy stukają klawisze...

sprawy aktualne (page 2 of 2)

o naszej bardzo wydajnej gospodarce

„Nasza bardzo wydajna gospodarka wymaga tego, żebyśmy uczynili konsumpcję swoim sposobem na życie, żebyśmy z kupowania i użytkowania towarów zrobili rytuał, żebyśmy w konsumpcji poszukiwali zaspokojenia ducha i zaspokojenia ego. Potrzebujemy tego, żeby rzeczy były konsumowane, spalane, zużywane, wymieniane i wyrzucane w coraz szybszym tempie”

Victor Lebow, analityk handlu detalicznego,
cyt. za: Duane Elgin, Dobrowolna prostota życia,
w: Uważność na targowisku. Globalny rynek
i masowa konsumpcja a świadome życie,
tłum. Jerzy Paweł Listwan,
Wydawnictwo Jacek Santorski & Co 2004, s. 291

wolność słowa

Rysunki, które ukazały się najpierw w duńskiej „Jyllands Posten”, przedrukowały już gazety w Norwegii, we Francji, w Belgii, Holandii, Hiszpanii, Niemczech, we Włoszech, w Szwajcarii, w Czechach, na Węgrzech i w Bułgarii. Politycy i Kościół bezskutecznie apelują do mediów o niepodsycanie konfliktu. (…) Jednak premier Danii Anders Fogh Rasmussen stawia na wolność słowa i 76 ambasadorom w Kopenhadze, w tym 11 z krajów muzułmańskich, oświadczył wczoraj, że ‚rząd nie będzie przepraszać za niezależny dziennik’.

Zawsze mowiłem, że tej cywilizacji nie pokonają muzułmanie. Pokona ją jej własna duma z siebie, egotyzm i pyszałkowata ignorancja. Islam w ogóle zakazuje tworzenia podobizn Mahometa. Zapewne plugawe gryzipiórki niegodne miana dziennikarzy, które pozwalają na druk i przedruk tych nieszczęsnych obraźliwych karykatur, nawet nie zdawały sobie sprawy z tej mało znaczącej subtelności. Panie premierze Danii, gratuluję męstwa w walce o wolność słowa. Może to się okazać wielkim poświęceniem. Ale chyba nie zostanie pan bohaterem, jeśli muzułmanie zechcą naprawdę rozprawić się z tym syfem, który rozprzestrzenił się na zachód od nich. Mógłby pan ich przeprosić, może lepiej dostać po grzbiecie od szmatławców we własnym kraju niż od wściekłych bojowników islamskich.

Newer posts