Pierwszy porządny jesienny wicher duje wokół chałupy, rozrzuca liście, com je pieczołowicie zgrabił pod jabłonki, szarpie folią, w którą owinięta jest stojąca na podwórku paczka z nowymi drzwiami i przechyla niebezpiecznie stracha na wróble, cośmy go latem z synkiem zrobili dla żonki. Idzie sema, czyli zima – tak Prusowie zwali porę zimną, oddzieloną od dagis – czyli pory ciepłej – krótkim okresem pogody takiej, że ani jeszcze po jeziorach chodzić nie można, ani już oziminy siać i łąk kosić. Idealny to czas, by wywołać zalegające na dysku zdjęcia. Oto jesienne migawki z naszej zagrody i najbliższej okolicy:

IMG_6086

IMG_6111

IMG_6117

IMG_6118

IMG_6149 IMG_6165

IMG_6174IMG_6261

 

 

IMG_6255

IMG_6265

A propos powyższego…