szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

podsumowania i postanowienia

Jeśli ktoś myślał, że z jakiegoś powodu nie będę tym razem podsumowywał minionego roku, mam dla niego wiadomość:

Ha! Nie będę!

To był zbyt dziwny rok, żebym mógł zamknąć go w jakimś podsumowaniu. W styczniu 2009 mieszkałem w mieszkanku w centrum łodzi, jeździłem autobusami, myślałem pomału nad pierwszą płytą, byłem nerwowy, wciąż narzekałem, rosła we mnie agresja i irytacja na wszystko co wokół, uciekałem coraz dalej od najbliższych i sam tego nie wiedząc pogrążałem się w marazmie.

Teraz mieszkam w domku nad jeziorem, mam wspaniałe auto, które w pewnym momencie było dla mnie jedynym miejscem, w którym czułem się jak w domu, wydałem płytę i myślę pomału o drugiej, jestem znacznie spokojniejszy, szklanka jest dla mnie do połowy pełna,  idę naprzód, czuję głęboko więź z rodziną, umiem podejmować decyzję i – co najważniejsze – jestem za to wszystko bardzo, bardzo wdzięczny: sobie, ludziom, których spotkałem i Bogu.

No, to było jednak małe podsumowanie.

Jeśli chodzi o postanowienia, napiszę o tym później. Fakt, że zabraliśmy się do nich z Karoliną naprawdę poważnie i potężnie.

A propos powyższego…

Rzeknij!

*