<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: o tym jak samemu zrobić z igły widły i jak się o nie pokaleczyć</title>
	<atom:link href="http://blog.schronisko.art.pl/2010/01/o-tym-jak-samemu-zrobic-z-igly-widly-i-jak-sie-o-nie-pokaleczyc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/01/o-tym-jak-samemu-zrobic-z-igly-widly-i-jak-sie-o-nie-pokaleczyc/</link>
	<description>Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 02 Oct 2010 09:36:58 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: nocny grajek</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/01/o-tym-jak-samemu-zrobic-z-igly-widly-i-jak-sie-o-nie-pokaleczyc/comment-page-1/#comment-728</link>
		<dc:creator>nocny grajek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 12:25:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2187#comment-728</guid>
		<description>Ano, w ogóle dyskusyjne jest pojęcie &quot;prawdziwy&quot;. Prawdziwy dla kogo, według czyich kryteriów? Czy jakakolwiek interakcja moze dać pełny obraz prawdziwego człowieka? Czy coś takiego w ogóle jest możliwe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ano, w ogóle dyskusyjne jest pojęcie &#8222;prawdziwy&#8221;. Prawdziwy dla kogo, według czyich kryteriów? Czy jakakolwiek interakcja moze dać pełny obraz prawdziwego człowieka? Czy coś takiego w ogóle jest możliwe?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: pacia</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/01/o-tym-jak-samemu-zrobic-z-igly-widly-i-jak-sie-o-nie-pokaleczyc/comment-page-1/#comment-724</link>
		<dc:creator>pacia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 21:20:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2187#comment-724</guid>
		<description>Wiesz co, trochę tak jest jak piszesz, a trochę odwrotnie...
Przez net można się wyglądać na bardziej radykalnego, ale może to prawdziwa natura wyłazi z takiego fanatyka? W rozmowie czteroocznej może brak mu śmiałości, albo czasu by sformułować myśli? Może ta czułość która jest w kontakcie bezpośrednim tak łagodzi różnice poglądów, albo powoduje że bardziej zagłębiamy się w emocje niż w rozważania? Są tacy ludzie których towarzystwo uwielbiam, dajemy sobie wzajem wsparcie i uczucie, ale gdybyśmy zaczęli o niektórych poglądach rozmawiać to nie byłoby fajnie :-)

Przez net wszakże powstało wiele pięknych relacji, ja tego doświadczyłam, mam przyjaciół wspaniałych z którymi zaczęło się przez ekran i klawiaturę, by potem dopiero poprzytulać się w PrawdziwymŻyciu, zwanym teraz &quot;Oflajnem&quot;. Z naszym wspólnym znajomym &quot;fanatykiem&quot; którego wspominasz, przez net nawiązałam wielce miłosną relację wiele lat temu. A nawet spotkałam się z sytuacją że człowiek &quot;przez net&quot; był &quot;prawdziwszy&quot; niż w realu, bo przestawał się bać. W realu bardzo trudno z nim porozmawiać, a wspaniale się to robi przez sieć. 

Więc chyba nie da się jednoznacznie orzec, gdzie jesteśmy bardziej sobą, prawdziwsi.
W końcu jak to twierdzi Jacek Dukaj &quot;interakcje są możliwe tylko przez manifestacje&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiesz co, trochę tak jest jak piszesz, a trochę odwrotnie&#8230;<br />
Przez net można się wyglądać na bardziej radykalnego, ale może to prawdziwa natura wyłazi z takiego fanatyka? W rozmowie czteroocznej może brak mu śmiałości, albo czasu by sformułować myśli? Może ta czułość która jest w kontakcie bezpośrednim tak łagodzi różnice poglądów, albo powoduje że bardziej zagłębiamy się w emocje niż w rozważania? Są tacy ludzie których towarzystwo uwielbiam, dajemy sobie wzajem wsparcie i uczucie, ale gdybyśmy zaczęli o niektórych poglądach rozmawiać to nie byłoby fajnie :-)</p>
<p>Przez net wszakże powstało wiele pięknych relacji, ja tego doświadczyłam, mam przyjaciół wspaniałych z którymi zaczęło się przez ekran i klawiaturę, by potem dopiero poprzytulać się w PrawdziwymŻyciu, zwanym teraz &#8222;Oflajnem&#8221;. Z naszym wspólnym znajomym &#8222;fanatykiem&#8221; którego wspominasz, przez net nawiązałam wielce miłosną relację wiele lat temu. A nawet spotkałam się z sytuacją że człowiek &#8222;przez net&#8221; był &#8222;prawdziwszy&#8221; niż w realu, bo przestawał się bać. W realu bardzo trudno z nim porozmawiać, a wspaniale się to robi przez sieć. </p>
<p>Więc chyba nie da się jednoznacznie orzec, gdzie jesteśmy bardziej sobą, prawdziwsi.<br />
W końcu jak to twierdzi Jacek Dukaj &#8222;interakcje są możliwe tylko przez manifestacje&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: msh</title>
		<link>http://blog.schronisko.art.pl/2010/01/o-tym-jak-samemu-zrobic-z-igly-widly-i-jak-sie-o-nie-pokaleczyc/comment-page-1/#comment-719</link>
		<dc:creator>msh</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 07:41:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=2187#comment-719</guid>
		<description>Ha, ja myślałam o tym samym niedawno, ale od innej strony - mianowicie, jakie to jest fajne, że można sobie pogadać w ludźmi w Internecie:) Bo piszesz, że przez Internet ludzi postrzegamy inaczej niż w realu, co jest prawdą. Tylko, że to czasem wychodzi na dobre. Bo, np. ja jestem dość nieśmiała. Pracuje nad tym, wyrastam z tego, jasne, ale jeszcze kilka lat temu wyduszenie ze mnie kilku słów w towarzystwie osób, których nie znałam bardzo dobrze, graniczyło z cudem. Osoby, które mnie poznawały w realu, jedyne czego mogły się o mnie dowiedzieć to to, że jestem nieśmiała i milcząca i chowam się w kącie. Osoby, które poznawały mnie w Internecie, mogły się dowiedzieć co myślę. W internecie zdarzyło mi się też zapoznać i mocno związać z człowiekiem, który swoje niezwykle wartościowe wnętrze ukrywał pod grubą warstwą irytujących zachowań. Gdyby nie to, że przez Internet dotarłam do tego wnętrza, pewnie nie wytrzymałabym w jego towarzystwie nawet pięciu minut. Moją konkluzją jest - każdemu według potrzeb;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ha, ja myślałam o tym samym niedawno, ale od innej strony &#8211; mianowicie, jakie to jest fajne, że można sobie pogadać w ludźmi w Internecie:) Bo piszesz, że przez Internet ludzi postrzegamy inaczej niż w realu, co jest prawdą. Tylko, że to czasem wychodzi na dobre. Bo, np. ja jestem dość nieśmiała. Pracuje nad tym, wyrastam z tego, jasne, ale jeszcze kilka lat temu wyduszenie ze mnie kilku słów w towarzystwie osób, których nie znałam bardzo dobrze, graniczyło z cudem. Osoby, które mnie poznawały w realu, jedyne czego mogły się o mnie dowiedzieć to to, że jestem nieśmiała i milcząca i chowam się w kącie. Osoby, które poznawały mnie w Internecie, mogły się dowiedzieć co myślę. W internecie zdarzyło mi się też zapoznać i mocno związać z człowiekiem, który swoje niezwykle wartościowe wnętrze ukrywał pod grubą warstwą irytujących zachowań. Gdyby nie to, że przez Internet dotarłam do tego wnętrza, pewnie nie wytrzymałabym w jego towarzystwie nawet pięciu minut. Moją konkluzją jest &#8211; każdemu według potrzeb;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

