szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

o zmaganiach z kartonem

A dziś otworzyłem nowy sok w kartonie. Taki z Karfjura, bez żadnych plastikowych usztywnień i zakrętek. Musiałem B-Natural-Orange-Juice-with-Mosambi-Fruit-Cellodgiąć i odciąć plastikowy dziubek. Rozlałem przy tym trochę soku. Przy nalewaniu pierwszej szklanki za mocno trzymałem karton i znów trochę wylałem. No cóż, kiedyś, kiedy soki w kartonach miały wyłącznie kartonowe dzióbki do odcięcia, zawsze rozlewałem nieco.

A jednak jest różnica. Kiedyś myślałem sobie, że łajza ze mnie. Dzisiaj pomyślałem: „co za głupie opakowanie bez usztywnień”.

A propos powyższego…

    nie ma

Rzeknij!

*