
Przepiękna pieśń Leonarda Cohena o zazdrości, poczuciu bezradności w relacji z kobietą, a jednocześnie o ogromnym do niej przyciąganiu. Pełna gorzkiego, typowego dla Mistrza humoru. Niestety żadne tłumaczenie na polski nie oddaje oryginału na tyle, żebym mógł za jego pomocą uzasadnić własny podziw dla tego dzieła, stąd ta nieporadna wersja angielska.
Świadomość własnych myśli… Jest ich po kilka na sekundę, ale nawet kiedy w świadomości zostaje tylko ich część, kiedy wiemy, że jesteśmy świadomi tego, co myślimy bardziej niż, powiedzmy, kilka miesięcy temu… Wtedy czasem można się przestraszyć… Samoświadomość to także szkoła samoakceptacji.
Zmiana wyglądu witryny to zapowiedź dużo większych zmian. Już niedługo blog stanie się tylko częścią witryny, w której postanowiłem radośnie i bez zawodowych zahamowań dzielić się z Wami tym, co wymyślam i tworzę w bardzo różnych dziedzinach. Projekt „Nocny Grajek” rusza pełną parą :o)

Niech w Waszych sercach zapanuje miłość, niech umysły opanuje wiara, że mimo wszystko Ona jest najpotężniejszą siłą we wszechświecie. Niech Wasz duch zaufa Najwyższemu Prowadzeniu i z radością dokona w te Święta czegoś pięknego – właśnie tego, czego od tak dawna dokonać chciał… Niech marzenia zrealizują się w Waszych głowach, niech dadzą Wam radość i [...]

Mróz siarczysty wręcz. Brzegi jeziora zamarzły aż poza pomosty i zasięg trzcin. Na lodzie leży cienka warstwa śniegu, po której drepczą zdziwione ptaki. Ludzie nie wystawiają nosa zza drzwi domostw. Po półgodzinnym spacerze z zimna aż boli twarz.Naszą sypialnię zamknęliśmy na cztery spusty i śpimy na materacu między choinką a kominkiem, do którego nocą dokładam. [...]

Rano, po minus dwudziestostopniowej nocy spędzonej przy kominku w salonie postanowiliśmy wybrać się na śniadanie – i przy okazji na wycieczkę – do położonego ok. 15 km od naszej miejscowości Olsztynka. Stare urokliwe miasteczko otulone w niedzielny ranek śnieżnym puchem, czekające na nadejście Świąt. Miodzio! Ubrałem się ładnie, odśnieżyłem auto i wziąłem aparat. Zrobiliśmy sobie [...]

A dziś otworzyłem nowy sok w kartonie. Taki z Karfjura, bez żadnych plastikowych usztywnień i zakrętek. Musiałem odgiąć i odciąć plastikowy dziubek. Rozlałem przy tym trochę soku. Przy nalewaniu pierwszej szklanki za mocno trzymałem karton i znów trochę wylałem. No cóż, kiedyś, kiedy soki w kartonach miały wyłącznie kartonowe dzióbki do odcięcia, zawsze rozlewałem nieco. [...]

Korporacja to potężna sprawa. Mówię to w bardzo pozytywnym sensie. W jaki sposób korporacja daje ludziom pracę? Potrzebny jest, dajmy na to, korporacji państwowej kierowca pługa śnieżnego, który od tej do tej będzie miał za takie to, a takie – marne, trzeba przyznać – wynagrodzenie jeździć z tego do tego miejsca, tam i z powrotem. [...]

Szkoły dla czarodziejów istnieją. Nie chodzi mi oczywiście o jakąś czarną magię, ani nawet o białą magię pogańsko-fantastyczno-kostiumową, tylko o współczesną, sprawczą białą magię, czyli sztukę kształtowania swojego życia za pomocą odpowiedniego kierunkowania własnych myśli i słów. Sztukę niełatwą samą w sobie, do której na dodatek trzeba mieć odpowiednie „tło”, światopogląd i wiarę. Dawniej magia [...]
Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć. (…) Potem rzekł do swoich uczniów: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o [...]
Jeżeli twoje życie jest pełne miłości, nie słuchaj rad smutnej, samotnej osoby. Jeżeli twoja sytuacja materialna jest w porządku, nie słuchaj rad ludzi, którzy mają kłopoty finansowe. Bardzo często to samo zdarza się z naszymi rodzicami. Są rodzice, którzy mieli trudne i ciężkie życie, którzy dźwigali ciężkie dziedzictwo. I to oni chcą radzić ci jak [...]

Cuda się dzieją. Po prostu cuda. Sam je wywołuję, a wszechświat czy też Bóg, który nim jest, je urzeczywistnia. Mam być za co wdzięczny, oj, mam! Jestem czarodziejem. Zawsze byłem, ale nie wiedziałem o tym. Nie chciałem wiedzieć, bo to wielka odpowiedzialność. Dopiero kiedy w moim życiu nadszedł moment, że na własne życzenie straciłem wszystko, [...]

Ostatnio rzadko pojawia się na niebie słońce. Kiedy jednak wychodzi zza chmur, przeprowadzam krótką medytację, którą pokazał mi latem ktoś, komu zawdzięczam w ogromnym stopniu to, co dziś mam. Pozwalając, by słońce padało na moją twarz biorę kilka głębokich, rozluźniających wdechów. Potem wyciągam do słońca ręce tak, by jego światło padało na wnętrza dłoni. Stoję [...]
Jeśli masz ochotę zrobić coś, czego jeszcze nigdy nie robiłeś – śpiewać, malować, lepić garnki – zrób to jak najszybciej! Ewa Foley :o)

Koniec trasy! Dziewięć dni grania, śpiewania, słuchania, jeżdżenia i spotkań. Fantastycznych, pięknych i głębokich spotkań z ludźmi, których przecież znam już od dawna. Bardzo, bardzo dawno nie wspominałem tak dobrze wyjazdów do znajomych i przyjaciół. Do ludzi. Co poza tym? Pomagałem o 2 w nocy robić zastrzyk kotu w mieszkaniu zupełnie mi nieznanej fotografki, wszedłem [...]