Często słyszę od starszych osób, szczególnie kiedy sa po kielichu i ich arogancja łatwiej znajduje ujście, teksty w stylu:
– Młode pokolenie to gówno wie o tym co było!
– Nie było cię jeszcze na świecie, to się nie wypowiadaj! – itp.

Dzisiaj jednemu około pięćdziesięcioletniemu „historykowi”, który – jak się okazało – historykiem nie był – odpowiedziałem:
– Mam dla ciebie smutną wiadomość. Wiem więcej o tym co się działo w latach siedemdziesiątych XX wieku, niż ty będziesz kiedykolwiek wiedział o tym, co się wydarzy w latach pięćdziesiątych wieku XXI.

A tak zupełnie z innej beczki: być moze komuś z Was przemknęło przez myśl pytanie dlaczego tak rzadko piszę. Otóż ja wcale nie piszę rzadziej. Nie piszę natomiast tutaj, bo ten blog nie spełnił swojego zadania i nie chcę pisać tu na temat coraz bardziej osobistych problemów, z którymi coraz bardziej się zmagam.

Co jakiś czas jednak coś się tu będzie pojawiać. Chciałbym podzielić się z Wami na przykład krótkimi fragmentami książki, którą właśnie czytam. Może w ciągu najbliższych dni wezmę się za przepisanie ich. Pewnie kiedyś przeniosę cytaty do Schroniska Myśli, śladem wpisów o muzyce, choć na razie niech sobie „blog nocnego grajka” spokojnie istnieje w obecnej postaci.

Powiem Wam jeszcze tylko to, że jeśli wstanę w najbliższym czasie wcześniej niż o 11:00 i będę mógł przełożyć wszystkie zajęcia, wsiądę w swój nowo zakupiony czołg (spokojnie, jest bez lufy i wygląda jak zwykły stary kombiak) i pojadę na cały dzień do jakiegoś lasu. Ale najpierw musiałbym pójść spać wcześniej niż o 3:00, a to mało prawdopodobne.

A propos powyższego…