szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Luty, 2009
o tym, że znów mam w głowie mętlik
o tym, że znów mam w głowie mętlik

Mam mętlik w głowie. Po tygodniu spędzonym wyłącznie przy robieniu witryn i przy rozrywce. Po filmie I’m Not There i zachwycie, jaki we mnie na nowo wzbudziły piosenki Dylana. Nie ćwiczyłem wokalu. Po gitarę sięgnąłem może ze trzy razy, w tym dwa podczas próby. Rozglądanie się za koncertami? Odstręcza mnie myśl o dzwonieniu do ludzi, [...]

o zmianach w moich wirtualnych włościach

Spieszę czym prędzej wyjaśnić braki w górnym menu i brak wielu notek. Postanowiłem wskrzesić pierwszą witrynę, jaką kiedykolwiek stworzyłem. Była to moja „strona domowa”, która ewoluowała potem w Schronisko Myśli. Od lat pięciu nie zaglądałem do niej, nie mając pomysłu na to jak ją przerobić na bardziej nowoczesny, łatwiejszy w użyciu i w aktualizacji serwis. [...]

o tym jak odchodzi i przychodzi przyjaźń
o tym jak odchodzi i przychodzi przyjaźń

Kiedyś łatwo mi było wymienić swoich przyjaciół. Potrafiłem osadzić się w wyimaginowanej przestrzeni relacji międzyludzkich, gdzie kazdy rodzaj relacji – przyjaźń, koleżeństwo, znajomość oznaczały dla mnie niezdefiniowaną, lecz  konkretną, wyczuwalną od razu wartość. Od pewnego czasu jednak zaczęło dokuczać mi poczucie (fajna zbitka wyrazowa, nie?) pomieszania w tej materii. Coraz natarczywiej pojawiało się pytanie: „a [...]

o rewelacyjnej rewolucji filmowej, aborcji i nowych pomysłach
o rewelacyjnej rewolucji filmowej, aborcji i nowych pomysłach

Byliśmy w kinie na filmie Revolutionary Road (gorszy, choć polski tytuł: Droga do szczęścia). Takiego filmu, traktującego kwestię stylu życia i poszukiwania sensu wprost, bez żadnych dodatkowych pretekstów, symboli i rekwizytów jeszcze nie było. Wbrew zamierzonym być może pozorom, nie jest to romansidło, kontynuacja Titanica, ani inne superbyleco, tylko mocna, bezpardonowa rozprawa z mieszczańskim stylem [...]

Pari, Pari

Ech… Ech… A nawet… Ech… [Audio clip: view full post to listen]