szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Październik, 2008
o tym jak się Kraków ma do Łodzi i vice versa
o tym jak się Kraków ma do Łodzi i vice versa

Pora na pierwsze porównanie dwóch miast o zbliżonej wielkości, w których przyszło mi żyć. Poniższe zestawienie – poza tym, że jest skrajnie subiektywne – ma duży związek z tym w jakiej części miasta mieszkamy w Łodzi i gdzie pomieszkiwaliśmy w Krakowie. Pomijam przyczyny tego, o czym piszę. Ich zrozumienie nie sprawia, że człowiek lepiej znosi [...]

o tym, że Droga buddyjska jest Drogą buddyjską, a moja Droga – moją Drogą

Nie wiem gdzie teraz bym był (i czy w ogóle bym był), gdyby nie jedna wspólna kolacja z Kaisenem – mistrzem soto-zen, opiekującym się ośrodkiem, w którym medytowałem w Krakowie. Nie wiem gdzie byłbym, gdyby nie medytacja, gdyby nie zen, gdyby nie buddyzm. Właśnie zdałem sobie jednak sprawę, że bałbym się kolejnego takiego spotkania z [...]

o tym dlaczego ludzie wierzą w życie po życiu

Znalazłem wyjaśnienie ludzkiej wiary w tak zwane życie po życiu. Oczywiście wyjaśnień może być wiele, jedne z możliwych stanowi po prostu istnienie życia po życiu. Dla mnie jest to jednak nic więcej tylko hipoteza. Póki nie przeżyję, nie uwierzę.Nie uwierzę też, że jest inaczej. Wyjaśnienie, które przyszło mi do głowy, opiera się na przyzwyczajeniu ludzkiego [...]

o moim uzależnieniu

No dobra. Jestem psychicznie uzależniony od alkoholu. I od herbaty. I od czytania. Od Internetu, od bułek z serem, od słuchania muzyki, od gitary, od śpiewania, od występowania na scenie, od palenia fajki w pociągu, od Karolinki, od spotkań z przyjaciółmi, od poważnych i niepoważnych rozmów, od letniej włóczęgi, od sypiania byle gdzie, od siedzenia [...]

o świętej naiwności i cynizmie z piekła rodem

Dlaczego na fakt, że młodzież stanowi sporą część populacji wieczorków poetyckich, reaguję uśmiechem i refleksją o tym jak to pisanie wierszy mija z wiekiem? Dlaczego podobny uśmiech gości na mojej twarzy, gdy zauważam jakiś chwyt marketingowy, product placement lub inny związany z komercją element w dobrym filmie? Gdzie się podziała dziecięca ufność, która pozwalała widzieć [...]

o czarnym kocie czarną nocą
o czarnym kocie czarną nocą

Pierwszy raz zauważyłem coś pozytywnego w konstrukcji naszego mieszkanka sprawiającej, że pomiędzy moim komputerem w jednym jego końcu, a łóżkiem w drugim są tylko jedne drzwi. Przygotowując plan koncertu pieśni rosyjskich, który mam zagrać pod koniec listopada, trafiłem na starą, zapomnianą już przeze mnie pieśń Czarny kot Bułata Okudżawy. Nie mogłem się powstrzymać przed wzięciem [...]

o magicznym realizmie rynku i pieśni poruszającej aż do bólu
o magicznym realizmie rynku i pieśni poruszającej aż do bólu

The magic realism of the marketplace has vanished (Znikł magiczny realizm rynku) – tak obecny kryzys finansowy skomentował Leonard Cohen podczas koncertu w Berlinie. Ponoć w dawnych czasach zapowiedzi utworów były dłuższe niż same utwory. Dziś jedyna dłuższa przemowa następuje przed poruszającym do bólu utworem Anthem (Hymn), który kilka razy tutaj cytowałem. Dziś w pełnym [...]

Thich Nhat Hanh, Słońce moim sercem. Od uważności do kontemplacyjnego wglądu, tłum.: Jerzy Paweł Listwan, Warszawa 2008, s. 58-59
Thich Nhat Hanh, Słońce moim sercem. Od uważności do kontemplacyjnego wglądu, tłum.: Jerzy Paweł Listwan, Warszawa 2008, s. 58-59

„Prawdy nie można uchwycić pojęciami”. Ciekaw jestem kto pierwszy to powiedział. My także to spostrzegamy, gdy się koncentrujemy, żeby obserwować. Miecz myślenia pojęciowego tylko rozcina prawdę na małe czątki, pozbawione życia i na pozór niezależne od siebie nawzajem. Wielu naukowców zauważa, że wielkie odkrycia  często są dokonywane dzięki intuicji. Rozum nie jest dla nich czynnikiem [...]

o malarstwie tym razem

Pierwszą rzeczą, za którą się wziąłem po podniesieniu się z łoża boleści i dokonania nieudanej próby zdania egzaminu na prawo jazdy (co z tego, że umiem jeździć, skoro nie włączyłem świateł…), było stworzenie nowej witryny pod obrazy mojej mamy. WordPress jest tak wspaniałą platformą, że aż chce się tworzyć strony. Pewnie za jakiś czas przeniosę również moje [...]

o wczesnym wrześniu pod Chełmem
o wczesnym wrześniu pod Chełmem

A w moim rodzinnym Miasteczku pięknie, bujnie, zielono. Słońce grzeje, choć ledwo starcza mu sił. Duszki wspomnień leniwie przeciągają się i fruwają nad dojrzałą, ciemną trawą, po miedzach… A może to babie lato? Żołnierze śpią spokojnie wśród topól na małym wojskowym cmentarzyku. Babcia prawie po sąsiedzku, pod lasem koło Stratowanej Dziedziny Bawarów – to taka [...]