szuflada nocnego grajka

Długo w nocy stukają klawisze...

seks i przemoc

Po tej całej (nieskończonej zapewne jeszcze) serii wpisów codziennych odwróciło mi się coś w głowie i przeszedłem na masowy odbiór. Poznajdywałem w sieci kilka blogów, które mnie wstępnie dość zainteresowały. Wygląda na to, że plany utrzymania mojej linkowni w stanie minimalnym stają się coraz bardziej nierzeczywiste. Za dużo w sieci dobrego pisania.

fot.: seksiprzemoc.blox.pl

Dolinkowałem dwa naprawdę fajne blogi. Nad dwoma innymi zastanawiam się. Trzeci – Seks i przemoc – zabrał mi cały wieczór. Po kilkunastu pierwszych notkach (chronologicznie) pomyślałem: „Po co ja to czytam?”. Po kilkunastu następnych: „Niby nic takiego, a wciąga jak cholera!”. Gdy przebrnąłem przez połowę, naprawdę zacząłem reagować emocjonalnie na to, o czym pisze prej666. A pod koniec nie miałem już wątpliwości, że jako całość – blog jest rewelacyjny. Razem z jego bohaterem.

Pomny wielce szlachetnej idei, jaką kierował się autor, tytuując bloga, zachowuję ów tytuł w linkowni i – na cześć i chwałę – imieniem tym samym chrzczę ową notkę. Ciekawe, czy będzie dzięki temu najczęściej czytana ;o)

A propos powyższego…

2 Comments

  1. Wow, dopiero teraz wpadłem na ten wpis.

    Dziękuję bardzo za słowa uznania. Pozwolę sobie dodać link do Twoich wypocin na moim blogu… ;)

  2. Dzięki! Fajnie mieć linka na najczęściej czytanym przez siebie blogu :)