Są na świecie miejsca, które z góry wyglądają przerażająco i nawet z ekranu komputera działają na mnie silnie. Proponuję puścić sobie jakąś spokojną, schizową muzykę i powałęsać się po północnej Afryce i odbyć podróż na Zachód, aż do Europy z wybrzeża Chin. Dla zwiększenia doznań dobrze jest schować boczny pasek, naciskając „<<” na górze strony.
O innym zastosowaniu Google Maps pisze też Bayushi. Ja wprawdzie wolę przechadzki po Paryżu, nie mniej od przeczytania tego wpisu zaczęły się w ogóle moje Googlowe wyprawy.
A propos powyższego…
- nie ma