szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Wrzesień, 2008
seks i przemoc

Po tej całej (nieskończonej zapewne jeszcze) serii wpisów codziennych odwróciło mi się coś w głowie i przeszedłem na masowy odbiór. Poznajdywałem w sieci kilka blogów, które mnie wstępnie dość zainteresowały. Wygląda na to, że plany utrzymania mojej linkowni w stanie minimalnym stają się coraz bardziej nierzeczywiste. Za dużo w sieci dobrego pisania. fot.: seksiprzemoc.blox.pl Dolinkowałem [...]

o tym kiedy nie mogę zrozumieć drugiego człowieka

Przebywając z ludźmi, rozmawiając z nimi i dyskutując, czytając blogi, listy, pisaniny, rozumiem ich lepiej lub gorzej – to jasne. Ale czasem jest tak, że w ogóle nie dochodzi do procesu rozumienia lub rozpoczyna się on bardzo ciężko. Dzieje się tak w trzech przypadkach: Kiedy ktoś ukrywa się za skorupą jakichś przyjętych przez siebie odgórnych [...]

o oczekiwanej apokalipsie i o tym, czy to aby na pewno będzie apokalipsa
o oczekiwanej apokalipsie i o tym, czy to aby na pewno będzie apokalipsa

Zaczynam zakopywać się w swoim świecie coraz głębiej i obawiam się tego, że nie będę potrafił kiedyś z niego wyjść. A trzeba będzie przynajmniej na jakiś czas go opuszczać, chociażby wtedy, gdy pojawi się na świecie potomek. Nie potrafię sobie wyobrazić co wówczas stanie się z moją kolorową krainą inspiracji, poezji i muzyki. Mam też [...]

o korporacji i jej wybrańcach

Korporacja jest jak starotestamentowy Bóg. Do wielkiego zadania wybiera tego, który w jej oczach jest największy. Obsypuje go łaskami i bogactwem i wydaje rozkazy. Kiedy zadanie jest skończone, łaski się kończą, zaś korporacja przestaje objawiać się temu, który dla niej i w jej imię dzieła dokonał. Może porównanie wydać się niestosowne dla kogoś religijnego. Ale [...]

Lato 2001 revisited

A propos podróżowania jeszcze, znów mnie chwyciła nostalgia za wakacyjną włóczęgą. Pisałem już o tym jednak, zarówno w słowach piosenki „Lato 2001″, jak i na niniejszym blogu, chociażby w cyklu „Droga stanem ducha” i w notkach z lipca i sierpnia 2002 (bo akcja „Lata 2001″ działa się latem 2002 :o). Postanowiłem zatem niczego nowego w [...]

o radości podróżowania kursorem po mapie
o radości podróżowania kursorem po mapie

Są na świecie miejsca, które z góry wyglądają przerażająco i nawet z ekranu komputera działają na mnie silnie. Proponuję puścić sobie jakąś spokojną, schizową muzykę i powałęsać się po północnej Afryce i odbyć podróż na Zachód, aż do Europy z wybrzeża Chin. Dla zwiększenia doznań dobrze jest schować boczny pasek, naciskając „<<” na górze strony. [...]

Pitu pitu

Ruszyła stronka z moim serialikiem animowanym. Zapraszam! :o)

Leonard Cohen, How to Speak Poetry
Leonard Cohen, How to Speak Poetry

Te słowa postawiły mnie, jako muzyka, na baczność: …Grasz dla ludzi, którzy przeżyli katastrofę. To powinno cię mocno uciszyć. Wymawiaj słowa, przekazuj dane, zejdź na dalszy plan. Wszyscy wiedzą, że przeżywasz ból. Nie możesz przekazać publiczności wszystkiego, co wiesz o miłości w każdym wymawianym przez ciebie wersie. Odsuń się, a dowiedzą się co wiesz, bo [...]

o tym, że czasami nie mam po co iść spać
o tym, że czasami nie mam po co iść spać

Po co iść spać, kiedy w ciepłej pościeli nie czekają na mnie ukochane ramiona spragnione bliskości? Po co iść spać, kiedy w sypialni zimno, a nieproszona cisza wdziera się do głowy jak piach przywiany z wielkiej samotnej pustyni? Dużo już pisałem o tęsknocie, aż za dużo. Tym razem to już na szczęście półmetek pobytu Karolinki [...]

o tym co daje bloggerowi najwięcej radości

Przy okazji importu i otagowywania wpisów sporo z nich znów przeczytałem. I znów, jak pięć lat temu, mam wrażenie, że coś zgubiłem, że moje postrzeganie świata mizernieje i tracę zdolność dogłębnego i przenikliwego widzenia tego, co wokół – starzeję się. Może z tego bierze się też coraz mniejsza liczba komentarzy na moim poprzednim blogu? Cóż [...]

o nocnym życiu wreszcie w sam raz dla mnie

Karolinka wyjechała na dwa tygodnie do Portugalii. A ja jestem tak oszołomiony miastem, muzyką i tworzeniem tego bloga, że aż nie mam siły tęsknić. Poziom higieny i porządku wokół mnie drastycznie spadł, wydajność drastycznie się zwiększyła. Wymyśliłem nową muzykę, w głowie rodzą się dwa teksty. Nagrywanie, poprawianie, granie, chodzenie na koncerty i śpiewogrania wypełniają mi [...]

ślimak bonsai
ślimak bonsai

Jest noc. Stoję w kuchni, jedząc kanapkę i spoglądam przez okno. Podwórko. Przeciwległa klatka schodowa owinięta snopem światła 40-watowej żarówki. Cisza. Doglądam swojego nowego drzewka bonsai i co widzę? Ślimaczka! Malutkiego, bez skorupki, pod doniczką. Można by powiedzieć – ślimaczka bonsai. Jak on się tam uchował? Skąd się wziął? Wyrósł po podlewaniu? Chciałem w pierwszej [...]