Urok manii religijnej polega na tym, że posiada ona moc wyjaśniania dosłownie wszystkiego. Kiedy tylko przyjmiesz Boga (lub Szatana) jako praprzyczynę wszystkiego, co ma miejsce na Ziemi, przypadek jako taki oraz wszelkie zmiany tracą swoją rację bytu. Kiedy przyswoimy sobie stwierdzenia w rodzaju: „spoglądamy teraz przez ciemne zwierciadło” albo „niezbadane są wyroki boskie”, możemy pożegnać się z powszechnie przyjętymi prawami logiki. Mania religijna to jeden z niezawodnych sposobów reagowania na wszelkie osobliwości tego świata, ponieważ bezwzględnie eliminuje on istnienie czystego przypadku. Dla prawdziwego fanatyka religijnego wszystko ma jakiś cel.

Stephen King, Bastion,
tłum. Robert Lipski, Zysk i S-ka 2007, s. 513

Wąskie horyzonty, brak wyobraźni, nietolerancja. Oderwane od rzeczywistości tezy, pusta terminologia, uzurpowane ideały, sztywne systemy. Właśnie takich rzeczy się najbardziej boję. Boję się ich i nienawidzę z całego serca. Oczywiście to ważne, czy coś jest słuszne, czy nie. Ale takie indywidualne mylne sądy w większości wypadków da się skorygować. Jeżeli tylko ma się odwagę przyznać do błędu, zwykle da się wszystko naprawić. Ciasnota umysłowa, brak wyobraźni i nietolerancja są jak pasożyty. Zmieniają właściciela, zmieniają kształt i żyją wiecznie. Nie ma przed nimi ratunku. (…) Chciałbym umieć wyśmiać takie rzeczy, ale nie potrafię.

Haruki Murakami, Kafka nad morzem,
tłum. Anna Zielińska-Elliott, Muza 2007, s. 245-246

A propos powyższego…