szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Grudzień, 2007
o zawszości Świąt

Święta były od zawsze. A dla wielu to „zawsze” wiąże się nie tylko z czasem, ale także z ludźmi i miejscem, gdzie się je spędza. Miejscem naznaczonym tą żywą i najprawdziwszą magią, która – jeśli jej epicentrum osadzić w czasie i przestrzeni – emanuje z dzieciństwa i z tego kąta, gdzie stoi choinka. Moje Święta [...]

I am the Hotel

Mały, biały pokoik gościnny w akademiku. Nowe i czyste, choć skromne meble, w kącie kilka kafelków, zlew i lustro. Na ścianie obrazek, w oknie żaluzja, a pod nią szeroki, pokryty drewnem parapet. Żyrandol i dwie lampki. Zaświeciłem je po kolei, chcąc pobyć tu przez chwilę w świetle każdej z nich osobno. Choć byłem zmęczony po [...]

znowu wierszem

Przez lata nowe koryta dla poetyckich strumieni żłobiła w mojej głowie popoetyka, czyli takie wiersze jak ten, który napisałem ostatnio w pracy: Naści szpadel Naści szpadel panie władco! Jejmość przecie ma pojemność, A szkarłatka niezłowroga Dzieje pisze – taki z niej gość. Naści szpadel panie władco! W krocza wrót dostojnych wpląsaj. Na gdzieniegdziu gdzieniegdź złoty [...]