Deszcz i wiatr odarły nagie gałęzie drzew ze śniegowych czap. Rozdrapane do krwi niebo zwiesza się ciężko nad znieruchomiałym miastem, po którym hulają złe sny. Nie wiadomo co będzie jutro. Niespokojny oddech, dziwaczne i złowrogie wizje, omawiane następnego dnia jako ciekawostki w przytulnych i ciepłych podziemnych kawiarniach, z których jedyne wyjście prowadzi jednak znów na [...]
Wyszło Słońce, ale po kilku minutach znów zakryły je ciężkie od śniegu chmury. Senność pojawiała się i znikała. Nie chciałem się jej poddawać nie tylko dlatego, że wtorek jest najruchliwszym dniem na zakładzie. Miałem Koniec Świata i Hard-Boiled Wonderland Murakamiego. Od szóstej rano przeczytałem ok. 200 stron i nie mogłem przestać. Napisałem nawet smsa do [...]