Kiedy Słońce dopiero zaczyna rozgrzewać poranne powietrze i blaszaną budę przy parkingu dla pracowników i klientów, widzę zza drucianej siatki grupkę młodych z wielkimi plecakami i karimatami, jak raźno zmierzają w stronę wylotówki na południowy wschód. Bardzo wtedy tęsknię. Podobnie się czuję, kiedy Chick pisze o swojej włóczędze po Beskidzie Niskim. Dobrze, że chociaż wpadnie [...]

Mam zupełnie inne marzenia niż Bayushi. Jej ostatni wpis wzbudził we mnie jednak pewną refleksję, ktora dojrzała podczas lektury Tybetańskiej księgi życia i umierania Sogjala Rinpocze. Pisze on: …jedną z najskuteczniejszych metod rozwijania współczucia jest myślenie o innych tak, jakby byli dokładnie tacy sami jak my (…) Wyobraźcie sobie, że społeczeństwa i narody przyjmują tę [...]
Smutek skwarnego sobotniego popołudnia. Od dziesięciu godzin na posterunku. Przy Wadowickiej cisza. Przez prześwit pomiędzy biurowcami przepływa, mieniąc się w Słońcu, pusty tramwaj. Zaczynają się pomału wakacje w pustym mieście. Dużo czasu na czytanie, jeszcze więcej na rozmowy z ciekawymi ludźmi, których w tej firmie ochroniarskiej akurat nie brakuje. Czekają mnie wschody i zachody Słońca [...]