szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Maj, 2007
o śmierci i miłości w codziennym życiu

Przy Bramie Floriańskiej jak zwykle grali „Indianie”. Przeważnie omijałem ich pospiesznie, dziś jednak z ich muzyki spłynął prosto na mnie Duch Podróży. Flety, piszczałki, fujarki i bębny opowiadały o prowadzących daleko traktach, o bezkresnych łąkach i wysokich górach. To nic, że kiedy wrzuciłem grajkom przyodzianym w tradycyjne indiańskie stroje do dzbana dwa złote, usłyszałem w [...]

o tym co literatura wyrzuca na śmietnik

Zbigniew Nienacki, w Uwodzicielu, powszechnie uważanym, w skutek ludzkiej ignorancji, za powieść pornograficzną, wydaje taki oto ostry osąd: Mam ogromną prośbę do krytyków literackich. Pokażcie mi choćby jednego bohatera literackiego, który reprezentowałby filozofię egzystencjalizmu, a nie nosił cech schizofrenika – nie charakteryzowały go autyzm, stępienie uczuciowe i urojenia ksobne. Cóż jest warta filozofia, która można [...]

Zbigniew Nienacki, Uwodziciel, Olsztyn, brak daty wydania, s. 235-236

Wielcy pisarze mają tę właściwość, że drążą ludzką psychikę aż do końca, i to z największą konsekwencją. Dlatego patologia ich bohaterów jest ewidentna nawet dla laika. (…) zło się rodzi wtedy, gdy pojawiają się mało utalentowani naśladowcy, którzy od wielkich zgarniają jedynie „śmietankę”. To oni rodzą pół- i ćwierćschizofreników. Patologiczne postawy i dereistyczną wizję świata [...]

Zbigniew Nienacki, Uwodziciel, Olsztyn, brak daty wydania, s. 202-203

Oto Kierkegaard, Duńczyk, wiecznie drążony lękiem z powodu prześladujących go demonów. W niespełna sto lat po jego śmierci Sartre, Camus i Jaspers uczynili go papieżem swej filozofii egzystencjalistycznej. Z zapisków, utrwalonych przeżyć i wizji psychotycznych wyłania się obraz nieszczęśliwego człowieka, którego chorobę jest dziś w stanie rozpoznać każdy lekarz. Jego nerwica natręctw, autyzm, stany maniakalne [...]

o tym, że jednak wolę noc

Nie lubię poranków. W powietrzu słychać dźwięk dnia rozdzieranego przez walczących o swoje ludzi, do których, choć wszystko we mnie buntuje się przeciw temu, zamierzam zaraz dołączyć, wbijając się w marynarkę i rozpoczynając atak na miasto. Poranki są zupełnie inne niż czarna noc, podczas której bezpieczny we własnym świecie mogę siedzieć, myśleć, bawić się, pracować, [...]

o tym, że we mnie wszystko co poza mną

To takie szczęście, że mogę sobie tu siedzieć, słuchając muzyki; To takie szczęście, że zegar przyjaźnie wybija kolejne sekundy naszego wspólnego życia; To takie szczęście, że w każdej chwili możemy sobie zrobić kawę i patrząc sobie w oczy mówić bez słów, że się kochamy; To takie szczęście czuć w sobie zalążki wszystkiego co negatywne i [...]