szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Kwiecień, 2007
o koncercie w Cafe Szafe

To był koncert pełen niespodzianek. Chociaż wydawało się na początku, że nie będzie wyraźnie słychać słów, niesamowita energia płynąca w obie strony pomiędzy sceną a widownią wpłynęła również na sprzęt, a akustyk Fryderyk stanął na wysokości zadania. Choć Ewa nie mogła z nami zaśpiewać, na scenie pojawiła się Patrycja dzięki której zabrzmiały jeszcze raz w [...]

LSD contra dobra kima

Jem kanapkę z kiełkami i ogórem, jednocześnie czytając wywiad, w którym Lennon opisuje swoje pierwsze doświadczenie z LSD: Szliśmy ulicą i rechotaliśmy, a ludzie wokół nas krzyczeli: „Wybijmy okno”. To był obłęd. Po prostu nam odbiło. W końcu weszliśmy do windy i wszystkim nam wydawało się, że wybuchł w niej pożar. To była tylko taka [...]

Bochnia

Postanowiłem się nie spieszyć. Wyczerpała mi się bateria w komórce, więc to najbardziej absurdalne, choć jednocześnie mocne i ciężkie do przezwyciężenia zniewolenie miałem na jakiś czas z głowy. Zostałem tylko ja i świat, bez żadnych pośredników i zakłóceń. Nie chciało mi się iść na rynek, skąd odjeżdżały co 15 minut busy do Krakowa, a bar [...]

o moim małym przekazie Dharmy
o moim małym przekazie Dharmy

Cały impet twórczy kieruję w stronę tłumaczeń piosenek Nicka Drake’a. Tej nocy skończyłem wstępnie kolejny utwór. To zamiast tłumaczenia się z tego, że ostatnio żadnych nowości na blogu nie było. Wielkanocne przebywanie w moim miasteczku zaskoczyło mnie pozytywnie. Dzięki utyskiwaniom babci na moją religijną konwersję zostały przetarte nowe szlaki pomiędzy członkami rodziny. Dużo rozmów o [...]