Taką oto informację znalazłem na Interii: upolowana przez pewnego człowieka kaczka została schowana do lodówki. Następnego dnia okazało się, że ptak żyje. Rodzina uleczyła go i wypuściła.

To specyficzne, że ludzie odkryli w biednym ptaku żywą i czującą istotę w momencie odnalezienia go umierającego we własnej lodówce, a nie w momencie, gdy do niego mierzyli ze strzelby…

A propos powyższego…