szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Styczeń, 2007
Od św. Józefa do nowej Dharmy

A dzisiaj to dopiero miałem dialog chrześcijańsko-buddyjski! Pani Dorota, dentystka, u której bywam co jakiś czas, żeby załatać kolejną dziurę w szkliwach, jest, jak się okazało, bardzo wierzącą chrześcijanką, czytelniczką Mertona, dawniej Stachury i w ogóle – osobą o bardzo pogłębionym spojrzeniu na wszechświat. Zamiast więc wiercić mi dziury nieprzyjemnymi wiertłami, mogła przez chwilę podyskutować [...]

o mojej jeździe pociagiem zupełnie jak z filmu Jarmuscha

Osobliwa była to podróż, com ją odbył w czwartek pociągiem z Krakowa do Wrocławia. Bilet kosztował dokładnie tyle pieniędzy ile miałem w portfelu. Na szczęście nie więcej. Potem był już tylko cicho sunący przez zimowe tory pociąg, czytająca dziewczyna w jednym kącie przedziału dla palących, po przekątnej – ja. Najpierw powiedziałem do współpasażerki, sam nie [...]

o tym kiedy jedzenie staje się istotą

Taką oto informację znalazłem na Interii: upolowana przez pewnego człowieka kaczka została schowana do lodówki. Następnego dnia okazało się, że ptak żyje. Rodzina uleczyła go i wypuściła. To specyficzne, że ludzie odkryli w biednym ptaku żywą i czującą istotę w momencie odnalezienia go umierającego we własnej lodówce, a nie w momencie, gdy do niego mierzyli [...]

o zwykłej białej ścianie

Wydawałoby się, że taka biała ściana ma niewiele do przekazania. A jednak, gdy usiąść naprzeciw niej na 20 minut, a następnego dnia usiąść znowu, i znowu, nieruchomo, jak najbardziej nieruchomo się da, śledząc wyłącznie własny oddech, wszystko się zmienia. Przestaje być tak agresywnie skomplikowane, niespokojne i bolesne. Lęk przed tym, co może się stać wdrapuje [...]

o tym, ile ciepła może przynieść zima

Czasami tyle mam do napisania, do powiedzenia, do wykrzyczenia, wyszeptania i przemilczenia, że mój wąziutki jeszcze i niewyrobiony kanalik wysłowienia zatyka się i nic nie chce z niego wypłynąć. Wiem, że gdybym któryś z tematów rozpoczął, nigdy nie skończyłbym pisać. Musiałbym przerwać i powstałby wielki strzęp nie wiadomo czego. Znów inne święta, morze zimą, cudowne [...]