szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

o najbardziej oczekiwanym powrocie ostatnich lat

Kiedy pierwszy raz od czasu ukończenia studiów odwiedzam miejsca, gdzie ostatni raz byłem jeszcze w poprzedniej, całkiem innej rzeczywistości, jak na przykład osiedle Karolinki w Lublinie, smutno mi. Mam podobnie jak wtedy na moim poddaszu ze słońcem na tapczanie. Sentyment i ból po utraconym świecie.

Kiedy jechałem po Karolinkę PKSem do Warszawy, na jednym z przystanków wsiadła kobieta, która wmurowała mnie w siedzenie. Nie wiem w jakim była wieku, nie dało się tego poznać po wyglądzie. Było w niej coś niesamowitego. Nie mogłem się powstrzymać przed zerkaniem na nią ukradkiem co jakiś czas. Jej uroda całkiem z kosmosu, zupełnie nie przystająca do uznanych kanonów piękna, a jednak niesamowita, pozornie niewinna bezczelność i ogromna zmysłowość przejawiająca się w każdym ruchu i bezruchu… Cały autobus wypełnił się nią. Taka kobieta potrafi zniszczyć faceta lub zmienić jego życie w raj.

Ale ja nie szukam raju. Gardzę nim. Chcę po prostu kochać. Moje jedyne kochanie wysiadło wczoraj o 6:05 z samolotu na Okęciu. Teraz wszystko będzie inaczej.

A propos powyższego…

Rzeknij!

*