szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Lipiec, 2006
o ciemnych i jasnych stronach tego „czegoś”

Ten świat jest tak skomplikowany, taki zawiły i tak podatny na wszelkiego rodzaju wypadki, awarie i niepowodzenia. A wszystko przez ludzką pożądliwość. 90% gospodarki, jeśli nie więcej, jest po to, żeby ludzie mogli zaspokajać swoje trzeciorzędne potrzeby i robić wygodniej to, z czym poradziliby sobie bez wszelkiego rodzaju udogodnień (mówię o wszystkim, poza jedzeniem i [...]

o najbardziej oczekiwanym powrocie ostatnich lat

Kiedy pierwszy raz od czasu ukończenia studiów odwiedzam miejsca, gdzie ostatni raz byłem jeszcze w poprzedniej, całkiem innej rzeczywistości, jak na przykład osiedle Karolinki w Lublinie, smutno mi. Mam podobnie jak wtedy na moim poddaszu ze słońcem na tapczanie. Sentyment i ból po utraconym świecie. Kiedy jechałem po Karolinkę PKSem do Warszawy, na jednym z [...]

o tym, kiedy lepiej powiedziać, a kiedy napisać

Czasami prowadzenie korespondencji wydaje się lepszym rozwiązaniem niż rozmowa. Pisząc list, można przeczekać emocje, rozważyć argumenty, nie trzeba reagować natychmiast. Ale jednocześnie da się powiedzieć znacznie mniej. Listy są mniej odporne na niedopowiedzenia i nieporozumienia. Różnica zdań, którą wspomniałem w przedostatnim wpisie, była właśnie takim nieporozumieniem. I wystarczyło niecałe dwie godziny pogadać przez telefon, z [...]

o jedności i o tym, że brak jedności również się w niej zawiera

Podział na przedmiot i podmiot jest sztuczny. Kiedy piszę, nie ma osobności pomiędzy mną a tekstem. Kiedy piorę, nie ma osobności pomiędzy mną a praniem. Kiedy zakładam struny, nie ma osobności pomiędzy mną a gitarą. Źle założone struny wiążą się z przykrymi doznaniami u mnie. Choroba mojego umysłu oznacza źle założone struny. Przywołuję te truizmy, [...]