Yes, I’m walkin’ down the highway With my suitcase in my hand. Lord, I really miss my baby, She’s in some far-off land. Żaden dom, nawet mieszkanie, które chciałbym kupić, nie będzie moim domem, póki na wieszaku nie będzie czerwienić się Jej płaszczyk, póki wszędzie nie będą wisieć, leżec i stać w kubeczku z Kubusiem [...]
Ja (leżąc na podłodze i patrząc na błękitne niebo za drzwiami na werandę): Wielki Manitou stara się jak może, żeby sprostać temu, że dziś jest pierwszy dzień wiosny. Ale (patrząc na śnieg) kurwa, za późno! To trzeba było przygotować co najmniej tydzien wcześniej. Miętus (bujając się w fotelu): Nie mów tak do Wielkiego Manitou. Wszystko [...]
Dzisiejszy sen fantastycznie sportretował obecny stan mojej psychiki w czasach nacisków, tęsknoty, mieszkania w cudzym domu, niepewności i uzależnienia materialnego od innych. Nadmienię jeszcze, że oglądałem przed zaśnięciem zakończony masakrą film Meet the Feebles o szmacianych kukłach, narkotykach, pornobiznesie i całą zgnilizną artystycznego światka wielkich amerykańskich miast. Chodziłem do szkoły. Mieliśmy bardzo dziwną lekcję o [...]
Duchowość mężczyzny jest bardziej niebiańska, idzie ona ku wyższemu. Duchowość niewiasty jest bardziej ziemska, idzie ona ku mniejszemu. Kłamliwa i diabelska jest duchowość mężczyzny, kiedy idzie ku mniejszemu. Kłamliwa i diabelska jest duchowość niewiasty, kiedy idzie ku większemu. Niechaj każdy zmierza do swego Miejsca. Mężczyzna i niewiasta stają się nawzajem diabłami, gdy duchowych dróg swoich [...]
Coś rysuję, coś piszę, pracuję, gram, śpiewam, Dzizas, co to za burdel? Obejrzałem właśnie dokument o Dylanie, gościu, który wiedział czego chce i w końcu to za nim szli ludzie, a nie on za nimi. A ja jednego dnia chcę tego, drugiego – czegoś całkiem przeciwnego. Statkuję się na siłę, bo się boję, że stracę [...]

Kiedy się dziś obudziłem, zastałem siebie nucącego słowa jednej z Bartkowych piosenek: A obok bocznych torów miotełki żółtych traw Tuliły się do dłoni tych, co gonić chcieli czas I przestraszyłem się nagle. Przestraszyłem się, że może zabraknąć w moim życiu zapachu wiatru, dróg za lasem i tego całego piękna. Że coś we mnie zgaśnie i [...]
Coraz mniej śniegu, a coraz więcej wody na drogach. Nawet gdy niebo pochmurne, to jakby wiosną patrzy na dół. Tylko na polach, jak się ze Lgoty do Woli Blakowej idzie, biało i na drodze i wokół. Człowiek czuje się jakby znikąd donikąd szedł, jakby pole, zima i drzewa w nim też truchlały jakby w oczekiwaniu [...]
Karolinka śpi sobie w swojej Portugalii, a ja tak wyraźnie ją widzę, że zasnąć nie mogę, tylko patrzeć i patrzeć… Moje myśli obsiadły jej łóżko i tkwią tam cicho i nieruchomo, żeby jej nie zbudzić. Niech śpi spokojnie do rana, kiedy znów zaczną kotłować się jej w główce wszystkie niezałatwione sprawy, niespełnione marzenia i pomysły. [...]
Łolaboga! Osiem godzin pekaes z Chełma do Radomska się katulka! A żeby się jeszcze katulkał powoli do przodu uparcie i bez ustanku, ale gdzie tam – wałęsa się jak bezpański kundel po wsiach i miasteczkach w te i we wte, a jak już na jakieś większe co trafi, to stoi nawet z pół godziny. I [...]