Teraz, kiedy Karolinka wyjechała, mam okazję zdać sobie sprawę z tego co i ile robiłem tylko lub prawie tylko dla niej, z szacunku do niej, przez nią i dzięki niej. I z tego jak większość z tych rzeczy była dla mnie dobra. Skąd to wiem? Ot – kładę się spać o 4 rano, zostawiam włączony [...]

Zapomniałem już jakie to miasto jest wielkie, szczególnie pod pogodnym, wieczornym niebem. Idąc w stronę stacji metra „Politechnika” rzuciłem okiem na Rivierę i Mikrusa. Już nikt ze znajomych tam nie mieszka. Te miejsca stały się w pewien sposób obce, choć wywołują wciąż żywe wspomnienia z moich dawnych tam pobytów. U Małej zastałem tylko Andrzeja, Miętusa [...]
Panorama na portugalskie miasto, do którego wyjeżdża Karolinka zagościła na moim pulpicie. Przynajmniej widok będziemy mieli podobny czasami. Jest 10.00, za dwie godziny wyjeżdżamy do stolicy, Miasta Mgieł i Wiatrów. Słońce świeci, pachnie podróżą. Wiosna rozwinęła powitalny dywanik dla Karolinki aż z Portugalii. Woda kapie z balkonów, w oczach łzy.
Misio wyjeżdża lub wyjeżdżał ok. dwunastu bloggerom (tyle wyników wyrzucił Google na hasło „misio wyjeżdża). Nie jestem sam…
Oto jedna z ostatnich nocy z Karolinką przed jej wyjazdem do Portugalii. Łatwiej znieść rozstanie, kiedy nie patrzy się na nie jako na coś, co ma przyjść w sobotę i trwać 4 miesiące lecz jak na zwykłą, choć długą przerwę w bezpośrednich kontaktach. Łatwiej, co nie znaczy, że łatwo… Tym bardziej, że przez ostatnie kilka [...]

Mógłbym być stróżem w jakiejś wieży na rubieżach i patrzeć godzinami w zaśnieżony, płaski horyzont. Mógłbym siedzieć przy piecu, wtrącony w siebie jak w głęboką studnię, w ciszy, zapomniany przez Boga, i byłoby mi dobrze. Mógłbym wychodzić po drewno, uśmiechać się do kobiety sprzedającej w sklepie i znikać. Odczuwać naturę bardziej – nawet jako zimę [...]
Jeśli potrafisz znaleźć towarzysza godnego zaufania, z którym będziesz mógł wędrować, ciesząc się dobrem i pewnością, Wędruj z nim, zadowolony i uważny… Jeśli nie potrafisz znaleźć towarzysza godnego zaufania, Wtedy jak król, który opuszcza pokonane królestwo, Wędruj samotnie, podobny słoniowi przemierzającemu dżunglę, Lepiej wędrować w samotności: Nie ma braterstwa z głupcami. Wędruj sam, nie krzywdź [...]
Trzeba skończyć z tymi utarczkami słownymi. Kiedy określałem się mianem „buddysta”, oprócz satysfakcji z posiadania jakby nowej, błyszczącej tożsamości, myślałem, że to ułatwi pewne sprawy. Ale nie wiedziałem, że większość ludzi nie rozumie znaczenia tego słowa i – co gorsza – myśli, że doskonale je rozumie. Tymczasem nie da się tego pojąć bez posługiwania się [...]
Rysunki, które ukazały się najpierw w duńskiej „Jyllands Posten”, przedrukowały już gazety w Norwegii, we Francji, w Belgii, Holandii, Hiszpanii, Niemczech, we Włoszech, w Szwajcarii, w Czechach, na Węgrzech i w Bułgarii. Politycy i Kościół bezskutecznie apelują do mediów o niepodsycanie konfliktu. (…) Jednak premier Danii Anders Fogh Rasmussen stawia na wolność słowa i 76 [...]
B. napisała wiersz, poruszona romantyzmem umierających ptaków. Dobrze, że chociaż taką uwagę ktoś na nie zwrócił. Z reportażu na gazeta.pl: „Brunon Elendt martwi się o ptaki: – Moja samica, nakrapiana, jest bezcenna. Gdyby to było lato, wróciłaby sama do domu. Zimą nie ma szans.”On się nie martwi o ptaki. Martwi się o pieniądze, tak jak [...]