szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

będziemy mieli dziecko

Nasi przyjaciele, znajomi i ich znajomi, a przez to (czasem niestety) nasi znajomi, dyskutują zawzięcie na grupach, forach, blogach i czort wie, gdzie jeszcze – tylko od trzech-czterech osób całymi dniami raz na pół godziny, przychodzą maile, posty, wpisy i komentarze. Deklarują, wypowiadają się, wyrażają swoje opinie, nie rozumieją się nawzajem, więc oskarżają, a potem tłumaczą się, wyjaśniają, niechcący nadeptując sobie na odcisk, jak w jakimś dziwnym tańcu bez muzyki, gdzie każdy próbuje kroczyć własnym rytmem i ogromną zagadką filozoficzną bywa nawet to, czy w zderzeniu A z B, A zderzył się z B, czy B zderzył się z A.

A my dzisiaj mieliśmy spacer wśród pierwszych chyba tej zimy promieni Słońca i całkiem żywe rozmowy o żywych i palących problemach. Fajnie pogadać z kimś, kto rozumie świat nieco podobnie w tym kontekście, poza który rozmowa w podświadomy sposób umiejętnie nie wykracza. Można potakiwać, być potakiwanym, pozaprzeczać większości nieobecnym tutaj z nami i nielubianym przez nas, którzy nie mają wyjścia i muszą mimo uszu puścić nasze na nich narzekania… a potem się pożegnać, umówić następny raz i pozostać w poczuciu bycia w konspiracji tych lepszych w jakiś sposób, pod pewnymi względami… A! Temat niniejszego wpisu…

Stwierdziliśmy, że nie ma sensu czekać na adopcję dzieciątka z Afryki, skoro jego utrzymanie kosztuje tylko 11 euro miesięcznie +3 zł. kosztów administracyjnych. Weszliśmy na www.dzieciafryki.org i zgłosiliśmy chęć regularnego finansowego wspomagania małego czarnego ludzika z Rwandy, na razie przez rok. Nie piję już 30 browarów miesięcznie, to mnie stać.

A propos powyższego…

Rzeknij!

*