szuflada nocnego grajka Jeśli masz otwarty umysł, jeśli zawsze zakładasz, że możesz się mylić, jeśli nie jesteś wierny żadnej ideologii ani religii, może znajdziesz tu coś dla siebie.

Archiwum Kwiecień, 2004
o niewyobrażalnej tęsknocie za Jackiem Kaczmarskim

Słyszeć w nagraniach Jego głos – ten w pełni sił i ten schorowany, ale przeważnie energiczny i wesoły, np. na koncercie własnych piosenek w Przemyślu. Wtedy już inni śpiewali te utwory. A On słuchał, starał się wykrzykiwać życzenia i podziękowania, zatykając zapewne z całej siły otwór w szyi. Pod koniec koncertu już nie było Go [...]

o niewyobrażalnym odejściu Jacka Kaczmarskiego

-    Ledwo się podnosi z łóżka. Bardzo z nim źle. Zbierają krew. Ciągle ma transfuzje. -    Oj, to niedobrze. W gazetach pisali przecież niedawno, że czuje się całkiem, całkiem. -    To, co pisała prasa, to stek bzdur. -    … -    … -    To już trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że to bardziej przedłużanie niż ratowanie. Gdzie [...]